Szukaj

Rosyjski żołnierz został przesłuchany przez Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Wojskowy wyjawił, w jaki sposób rosyjscy najemnicy przedostali się do Syrii

18-04-2018 20:58
Władimir Putin Fot. Администрация Президента России / wikimedia.org / CC BY 4.0
Podziel się

Służby Bezpieczeństwa Ukrainy zatrzymały na swoim terytorium byłego rosyjskiego żołnierza. Wojskowy złożył zeznania, które rzucają nowe światło na udział Moskwy w konflikcie w Syrii. Chodziło o tak zwaną grupę Wagnera.

Media od dawna informowały, że rosyjska grupa najemników działa na terenie Syrii. Zakładano jednak, że żołnierze podróżują za pomocą samolotów prywatnych linii syryjskich. Zeznania rosyjskiego wojskowego weryfikują te doniesienia.

Służby Bezpieczeństwa Ukrainy zatrzymały na swoim terytorium byłego żołnierza kontraktowego. Z jego książeczki wojskowej wynikało, że został nagrodzony za wzięcie udziału w operacji wojskowej w Syrii. Mężczyzna opowiedział, w jaki sposób najemnicy z grupy Wagnera dostali się z Rosji na Bliski Wschód.

Koniecznie przeczytaj: Polscy narodowcy spalili pod ambasadą Ukrainy portret Stephana Bandery. Podeptano również czerwono-czarną flagę UPA [wideo]

Czytaj też: Pijany Ukrainiec wszczął burdę w Lublinie. Krzyczał, że jest banderowcem, ostrzegał przed „powtórką Wołynia”. Teraz stanął przed sądem

Pod koniec grudnia (2015 r. - PAP) wypłynęliśmy z portu we Władywostoku. Kilka godzin wcześniej pojawiło się (na pokładzie okrętu - PAP) 30-40 ludzi bez znaków rozpoznawczych. Weszli na okręt, mieli ze sobą skrzynie. Nikt nie mówił, co w nich jest. Miała to niby być pomoc humanitarna, ale przypominało to skrzynie z bronią

– powiedział żołnierz.

Na okręcie mieszkali w oddzielnych kabinach, nie mieliśmy z nimi kontaktu, jedli oddzielnie, żebyśmy (jako załoga - PAP) z nimi nie rozmawiali. Na okręcie mówiło się, że byli to najemnicy z grupy Wagnera, ale nikt ich nie przedstawiał

– kontynuował.

W styczniu 2016 roku, gdy dopłynęliśmy do wybrzeży Syrii, w rejonie portu Tartus nocą (do okrętu - PAP) podpłynęły kutry, ci ludzie wyładowali swój ładunek, zeszli z okrętu i nikt ich więcej nie widział

– zakończył wojskowy.

Ujawnienie tych informacji może w dużym stopniu zaszkodzić Moskwie. Zeznania żołnierza sugerują, że Rosjanie pomagali w transportowaniu najemników do Syrii.

Warto przeczytać: Pisał o niewygodnej dla Rosjan sprawie. Popularny dziennikarz wypadł z balkonu i zginął. Znajoma redaktorka nie wierzy w samobójstwo

Podziel się