Szukaj

W Tunezji zatrzymano 3 osoby powiązane z zamachowcem z Berlina. Jedną z nich był nastoletni krewny Amriego

24-12-2016 22:36
Anis Amri - zamachowiec z Berlina
Podziel się

Tunezyjskie służby bezpieczeństwa zatrzymały trzy osoby, które utrzymywały kontakt z Anisem Amrim. Jedną z nich jest 18-letni krewny terrorysty – informuje Reuters.

MSZ w Tunisie w sobotnim komunikacie podało, że zatrzymane osoby podejrzewane są o przynależność do „komórki terrorystycznej powiązanej z terrorystą Anisem Amrim, który przeprowadził atak w Berlinie”. Jednym z zatrzymanych jest 18-letni krewny zamachowca, z którym miał on utrzymywać kontakt przez media społecznościowe i który miał otrzymywać od terrorysty pieniądze na przyjazd do Europy.

Śledczy sprawdzają teraz, czy któraś z tych osób pomagała zamachowcowi w ucieczce z Niemiec.

Koniecznie przeczytaj: Zamachowiec z Berlina kazał zamordować swojemu siostrzeńcowi własnego wujka! Na znak wierności Państwu Islamskiemu

Czytaj też: Zamachowiec z Berlina o 19.41 wysłał wiadomość do wspólnika. „Teraz jestem w samochodzie...”

Anis Amri został zastrzelony w piątek o 3 nad ranem w Mediolanie przez policję, która rozpoznała go w czasie kontroli drogowej. Wcześniej, w całej strefie Schengen 24-letni Tunezyjczyk ścigany był listem gończym.

W czwartek niemiecka prokuratura, w oparciu o wstępne wyniki analizy kryminologicznej, podała, że to Amri kierował ciężarówkę, która wjechała w tłum ludzi na bożonarodzeniowym jarmarku w Berlinie. W piątek włoskie media informowały, że muzułmański terrorysta przy próbie zatrzymania w Mediolanie strzelał z tej samej broni, którą wcześniej zabił polskiego kierowcę.

Do zamachu w Berlinie przyznało się tzw. Państwo Islamskie. Wczoraj do sieci trafiło nagranie, na którym Amri przysięga wierność tej organizacji terrorystycznej. Więcej tutaj: Zamachowiec z Berlina przysięga ISIS. Wzywa „braci muzułmanów” do mordowania „świń-krzyżowców” [WIDEO].

Warto przeczytać: Niemieckie służby wiedziały wszystko o terroryście z Berlina. Oczywiste było, że Amri szykuje się do ataku

Podziel się