Szukaj

Szokujące nagrania z Francji. Wyjątkowa brutalność służb. „To policja pierwsza użyła przemocy” [foto+wideo]

25-11-2018 18:51
Zamieszki Paryż Fot. Macron? Non Merci / Facebook
Podziel się

W czasie sobotnich manifestacji na Polach Elizejskich w Paryżu policja użyła wobec protestujących gazu łzawiącego i armatek wodnych. Rząd zrzuca odpowiedzialność za eskalację przemocy na „żółte kamizelki”, jednak francuskie media coraz głośniej stają po stronie manifestantów. Do sieci trafiają też kolejne nagrania pokazujące przekroczenie uprawnień przez funkcjonariuszy.

Wczorajsze i dzisiejsze demonstracje i blokady dróg to dalsza część protestów ruchu tzw. „żółtych kamizelek” przeciwko podwyżkom cen paliw. Według nowych danych francuskiego ministerstwa spraw wewnętrznych w sobotę we Francji manifestowało ok. 106 tys. osób, w stolicy ok. 8 tys., a na samych Polach Elizejskich 5 tys.

Centrum Paryża bardzo szybko przerodziło się strefę zamieszek. Policja użyła wobec protestujących gazów łzawiących i armatek wodnych. Telewizyjne przekazy mogą sugerować, że służby zostały sprowokowane przez demonstrantów, jednak zdaniem większości reporterów, to policja użyła pierwsza siły, aby zepchnąć pokojowo manifestujących ludzi z Pól Elizejskich.

Koniecznie przeczytaj: Kolejne zamieszki we Francji. Na jednym z osiedli imigranci starli się z policją. Sceny jak z filmu wojennego [WIDEO]

Czytaj też: Szokująca scena zarejestrowana w Paryżu. Muzułmanin jasno dał do zrozumienia, jaki jest jego stosunek do kobiet [WIDEO]

17 listopada, choć żółte kamizelki zapowiedziały, że chcą dojść do pałacu prezydenckiego, zmobilizowano niewielu policjantów. Ale w tę sobotę oddziały interwencyjne natychmiast użyły gazu łzawiącego przeciw niewielkim grupkom, które absolutnie nie były agresywne

- pisała reporterka dziennika „Le Monde” Aline Leclerc.

Podkreślano też, że w okolicy Pól Elizejskich pojawiły się grupy chuliganów, którzy nie mieli nic wspólnego z „żółtymi kamizelami”. Reporterzy podają, że to oni dewastowali i plądrowali sklepy.

Komentatorzy i politycy partii opozycyjnych również sprzeciwiają się stawianiu znaku równości między demonstrantami a chuliganami i złodziejami wykorzystującymi sytuację. Stephane Vernay z dziennika „Ouest-France” mówił w BFMtv, że akty wandalizmu nie były ani prawicowe, ani lewicowe. Zdaniem komentatora to „chuligani z przedmieść mieli ochotę tłuc szyby, kraść towary i bawić się z policją w kotka i myszkę” - czytamy w relacji PAP.

Tymczasem w sieci pojawiają się zdjęcia i nagrania, które pokazują skalę brutalności policji wobec manifestantów.

Na jednym z filmów zarejestrowano pobicie mężczyzny, który towarzyszy niepełnosprawnemu.

Na nagraniu poniżej kilku policjantów bije jednego starszego mężczyznę:

Inne materiały poniżej:

Dłuższa relacja poniżej:

Warto przeczytać: Grupa Romów napadła starszego mężczyznę przy bankomacie w Paryżu. Rabunek jednak się nie udał [WIDEO]

Podziel się