Szukaj

UK: Youtuber nagrał żartobliwy filmik z hajlującym psem. Sąd uznał, że wytresował go na nazistę i ukarał go za „przestępstwo z nienawiści” [wideo]

24-04-2018 15:34
pies nazista Fot. The Quester / YouTube / screen YouTube
Podziel się

W 2016 roku znany brytyjski youtuber Markus Meechan działający w sieci pod pseudonimem Count Dankula nagrał żartobliwy filmik, na którym pokazał jak pies jego dziewczyny zachowuje się niczym prawdziwy nazista. Teraz musi zapłacić 800 funtów kary, gdyż sąd uznał, że nagranie jest bardzo obraźliwe oraz promuje nazizm i antysemityzm.

Jak tłumaczył podczas rozprawy Markus Meechan, nagrany przez niego w kwietniu 2016 roku filmik miał być tylko żartem. Irytowało go bowiem, że jego dziewczyna niemal cały czas zachwycała się tym, że jej pies, pug o imieniu Budda jest niezwykle słodki. Dlatego też, by zrobić jej na złość, postanowił zmienić go w „nazistę”. Na swoim filmie ukazał, jak zwierzę podnosi łapę słysząc słowa „Sieg Hail”, ogląda przemówienie Adolfa Hitlera, a także z entuzjazmem reaguje na słowa „Żydzi do gazu”.

Koniecznie przeczytaj: Absurdalny wyrok w sprawie firmy posła Marka Jakubiaka. Polityk Kukiz'15 nie kryje oburzenia. „W Polsce mamy polityczne sądy” [foto]

Czytaj też: Atak na Syrię przeprowadzony – USA, Wielka Brytania i Francja dokonały ataku rakietowego. Niepokojące oświadczenie Donalda Tuska [wideo+foto]

W trakcie składania zeznań przyznał, iż wówczas myślał, że ten żartobliwy film obejrzą jedynie jego znajomi, ale niespodziewanie nagranie to stało się bardzo popularne w internecie. Według statystyk obejrzało je kilka milionów internautów.

Gdy tylko jego filmik uzyskał dużą popularność, do drzwi Meechana zapukała policja. Mężczyzna został oskarżony o to, że hailujący pug promuje rasizm i antysemityzm. W sądzie ostatecznie został skazany na zapłacenie 800 funtów kary, choć w tym przypadku mógł nawet trafić do więzienia. Prowadzący rozprawę sędzie w uzasadnieniu wyroku stwierdził, że nagranie jest skrajnie obraźliwe. 

Poniżej nagranie:

Warto przeczytać: Za wspieranie Alfiego Evansa ma wrócić do Włoch. Duchowny nie będzie mógł uczestniczyć w pogrzebie chłopca, musi opuścić Wielką Brytanię

Podziel się