Szukaj

Wstrząsająca relacja Revol z Nanga Parbat. Stan Polaka był tragiczny. „Powiedziałam Tomkowi, że przyleci po niego helikopter”

01-02-2018 16:32
Elisabeth Revol, Tomasz Mackiewicz Fot. Tomasz Czapkins Mackiewicz / Facebook
Podziel się

Elizabeth Revol, która została uratowana przez polskich himalaistów na Nanga Parbat, udzieliła obszernego wywiadu dla francuskiej agencji AFP. Francuzka powiedziała, że stan Tomasza Mackiewicza, kiedy go zostawiała, był bardzo zły.

Himalaistka po raz pierwszy szczegółowo opowiedziała, co stało się na górze Nanga Parbat. Francuzka i Polak, którzy weszli już na wysokość ponad 7000 m.n.p.m., nie mogli się powstrzymać przed zdobyciem szczytu. Była 17:15, kiedy zdecydowaliśmy, że mimo już późnej pory, jednak zaatakujemy. Weszliśmy na Nangę mniej więcej 45 minut później, poczułam niesamowitą euforię, ale... ona trwała tylko moment. Tomek powiedział mi: „nic nie widzę”.

Koniecznie przeczytaj: Lekarz Elizabeth Revol podaje bezpośrednią przyczynę zgonu Tomasza Mackiewicza: „Umarł w ciągu kilku godzin, nie cierpiał”

Czytaj też: Tej informacji zabrakło w skróconej wersji wywiadu z Elizabeth Revol. To Pakistańczycy kazali zostawić Francuzce Polaka na Nanga Parbat!

Wtedy Revol podjęła decyzję o natychmiastowym zejściu: Zaczęliśmy schodzić z góry, jednak szło nam to bardzo ciężko. Tomek opierał się na mnie, nie mogliśmy poruszać się zbyt szybko.

Stan Polaka pogarszał się z minuty na minutę: W pewnym momencie nie mógł oddychać, zdjął z twarzy maskę zabezpieczającą przed niską temperaturą i zaczął na moich oczach zamarzać. Jego nos zrobił się po prostu biały. Tak samo ręce – relacjonowała.

Francuzka powiedziała, że razem z Tomkiem udało jej się zejść na wysokość ok. 7200 metrów, gdzie przeczekali noc w zagłębieniu pod kopułą szczytową. Wtedy okazało się, że stan Polaka jest tragiczny. Revol wspomina, że z jego ust stale ciekła krew, miał obrzęk mózgu i znajdował się w ostatniej fazie choroby wysokościowej. Wtedy wysłała prośbę o pomoc.

Wymieniałam informacje, czekałam na wiadomości od ludzi organizujących pomoc. W pewnym momencie napisali mi, że mam zejść na poziom 6000 metrów n.p.m., a Tomka wezmą helikopterem później z poziomu 7200 m n.p.m. Ja tak nie zdecydowałam. To zostało mi narzucone – mówiła.

Po otrzymaniu tej wiadomości Francuzka zaczęła schodzić na dół. Wcześniej zabezpieczyła swojego partnera, na tyle, ile mogła i wysłała informację o jego dokładnej lokalizacji. Mackiewiczowi przekazała, że przylecą po niego: Posłuchaj, helikoptery przylecą późnym popołudniem. Ale ja muszę zejść niżej. Tak mi kazali. Czekaj tutaj proszę.

Polak więc, jeżeli zrozumiał, co do niego zostało powiedziane, został na górze z nadzieją na ratunek. Szczegółową relację Revol, która opowiedziała także o akcji ratunkowej, moża przeczytać tutaj.

Warto przeczytać: Pojawił się film z momentu odnalezienia Elizabeth Revol na Nanga Parbat. Słychać głosy w ciemności: „Adam, mam ją” [WIDEO]

Podziel się