Szukaj

UE przekazała Ukrainie miliardy euro. Teraz przyznaje, że nie wie, co się z nimi stało

08-12-2016 21:24
Flaga Ukrainy zawieszona na maszcie na tle nieba Fot. skhakirov / flickr.com / CC BY-SA 2.0
Podziel się

Europejski Trybunał Obrachunkowy (ETO) poinformował we wtorek, że nie jest w stanie stwierdzić, na co faktycznie przeznaczono wsparcie finansowe dla Ukrainy. Dotacje Unii Europejskiej dla tego kraju liczone są w miliardach euro.

Ukraina zwróciła się do Unii Europejskiej z prośbą o pomoc finansową w 2013 roku, kiedy w kraju panował kryzys gospodarczy, a tamtejszy rząd zrezygnował ze ścisłej współpracy w Moskwą na rzecz zbliżenia z Zachodem. Wtedy wnioskowano o 20 mld euro. Z kolei w 2014 r. żądania Ukraińców na lata 2014-2015 zwiększyły się do poziomu 35 mld euro. Środki, które Ukraina otrzymała od UE miały zostać przeznaczone głównie na wsparcie niestabilnego budżetu. Podano wtedy, że najwięcej pieniędzy pochłania dotowanie Naftogazu – państwowej spółki energetycznej.

Koniecznie przeczytaj: Jarosław Kaczyński rozmawiał z prezydentem Ukrainy o wspólnej przeszłości i zbrodniach UPA

Czytaj też: Prezydent Ukrainy wraz z rodziną uwieczniony na religijnym fresku?

Szabolcs Fazakas, który przeprowadzał audyt w związku z wydatkowaniem pieniędzy przez Ukrainę, przyznał, że Unia Europejska nie miała możliwości, ze względu na brak odpowiednich procedur, aby przeanalizować, jak zostały rozdysponowane te środki. Unijny urzędnik dodał, że po wypłacie dotacji „bardzo trudno było poprosić o właściwą realizację programu”.

Tak naprawdę raport przygotowany przez Europejski Trybunał Obrachunkowy jasno wskazuje, że nie było właściwej kontroli Ukrainy nad wydatkowaniem przekazanych jej środków. Unijni urzędnicy wskazują, że właściwe wykorzystanie dotacji utrudnia „niestabilna sytuacja polityczna, prawna i administracyjna” na Ukrainie. Niektórzy obserwatorzy z uważają też, że pieniądze mogły być w znacznej części przejęte przez tamtejszych oligarchów.

Warto przeczytać: Nowa siedziba UE za 321 mln euro [WIDEO]

Podziel się