Szukaj

Scena jak z komedii Barei. Rosyjska poczta testowała nowe rozwiązanie technologiczne. Próbny lot zakończył się kompletną katastrofą [wideo]

03-04-2018 14:15
Testy rosyjskiego drona pocztowego Fot. Reuters Top News / Twitter.com / screen Twitter
Podziel się

Niedawno Rosyjska Poczta zorganizowała próbny lot drona pocztowego, który ma być w przyszłości wykorzystywany do doręczania przesyłek na mało zaludnionych terenach na Syberii. Jak się jednak okazało, test zakończył się spektakularnym... wypadkiem urządzenia.

Pierwszy próbny lot drona z przesyłką odbył się w położonym 4,5 tys. km. na wschód od Moskwy Ułan – Ude. 

Tym razem na miejscu kolejnego testu urządzenia pojawili się przedstawiciele Rosyjskiej Poczty i politycy z Autonomicznej Republiki Buriacji z na czele z prezydentem Aleksiejem Cydienowem.

Jak widzimy na opublikowanym nagraniu, do maszyny zamontowano niewielką paczkę opieczętowaną logiem państwowej poczty. Zgodnie z planem paczka miała dolecieć do jednej z podmiejskich wiosek.

Koniecznie przeczytaj: Nietypowy wypadek w Rosji. Samolot transportujący złoto i diamenty doznał awarii w locie. Z nieba spadł towar wart kilkaset milionów dolarów [wideo]

Czytaj też: Nowe informacje o stanie zdrowia Stanisława Michalkiewicza. Publicysta czuje się lepiej i niedługo wraca do pisania

W dalszej części nagrania możemy zauważyć, jak uruchomiono silnik i dron wzbił się w powietrze. Zgromadzeni na miejscu urzędnicy w podziwie unieśli głowy, jednak dosłownie po kilku sekundach lotu urządzenie uderzyło w ścianę stojącego nieopodal trzypiętrowego budynku. W wyniku zderzenia dron rozpadł się na drobne części.

Jak można było przypuszczać, tuż po tym feralnym teście Rosyjska Poczta niemal od razu zdystansowała się od tego wydarzenia. Wydała bowiem oświadczenie, w którym stwierdziła, że jej przedstawiciele byli jedynie zaproszeni jako goście oraz, że dron nie był przez nią wyprodukowany, lecz przez firmę Rudron/Expeditor 3 M. Jak podkreślono, zamontowana paczka z logiem Rosyjskiej Poczty nie oznaczała udziału tej instytucji w tym przedsięwzięciu. 

Z kolei prezydent Buriackiej Republiki, Aleksiej Cydienow, który był jednym z naocznych świadków tego testu, stwierdził, że to wina sieci wifi, która zakłóciła próbny lot drona. W dalszej części wypowiedzi, stanowczo podkreślił, że kolejne loty testowe są tylko kwestią czasu: 

Nie zaprzestaniemy prób. Ci,którzy nie ryzykują, nic nie osiągają.

Poniżej nagranie:

Warto przeczytać: Przerażający wypadek koło Zielonej Góry. Pijany obywatel Rosji wjechał w rowerzystkę. Chciał uciekać, ale zatrzymali go świadkowie [wideo]

Podziel się