Szukaj

Ukraiński politolog broni UPA i krytykuje film „Wołyń”

07-03-2017 16:37
Taras Woźniak Fot. NGO Ji Magazine / wikipedia.org / CC BY-SA 3.0
Podziel się

Ukraiński publicysta Taras Woźniak w rozmowie z dwumiesięcznikiem „Nowa Europa Wschodnia” wypowiedział kilka kontrowersyjnych tez, które warto przytoczyć, by pokazać stan umysłu ludzi nauki i pióra w tym kraju. Politolog z Lwowa dowodzi np., że akty niszczenia polskich grobów i miejsc pamięci na Ukrainie to efekt rosyjskich prowokacji, a nie banderowskiej ideologii, która coraz bardziej niszczy społeczeństwo naszego wschodniego sąsiada.

Na zarzuty dotyczące gloryfikacji UPA i samego Stefana Bandery Woźniak stwierdził, że w przeciwieństwie do SS czy NSDAP ani Bandara, ani UPA nie zostały uznane przez żaden sąd za zbrodniczą formację zbrojną, więc i w Polsce o tym w takim kontekście o nich mówić się nie powinno.

Odnosząc się zaś do stosunków polsko-ukraińskich, za bardzo ważny element dyrektor Lwowskiej Galerii Sztuki uznał film „Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego, który ostro skrytykował:

Koniecznie przeczytaj: Ukraina: Nieznani sprawcy zniszczyli polskie miejsca pamięci w obwodzie lwowskim

Czytaj też: Czy ukraińscy politycy są banderowcami? Ostra wymiana zdań między Millerem a Komorowskim [WIDEO]

Pokazywanie tego filmu na Ukrainie nie ma żadnego sensu, bo zwiększyłoby to tylko wzajemne niezrozumienie. Czy miałaby uzasadnienie projekcja filmów Leni Riefenstahl o zjeździe NSDAP w Norymberdze, na przykład gdzieś w 1954 roku w Polsce z dyskusją z nią jako zaproszonym gościem? W 2003 roku, kiedy przygotowywaliśmy pierwszy numer czasopisma „Ji” poświęcony wydarzeniom na Wołyniu, stanąłem przed dylematem, czy upubliczniać niektóre relacje znajdujące się poza granicami ludzkiej wyobraźni. Mówię tu o zbrodniach popełnionych przez obydwie strony konfliktu. Jeżeli się nie mylę, policja utajnia niektóre zbrodnie o sadystycznym charakterze, z obawy, że ludzie mogą je powtórzyć. Zadaję sobie pytanie: upublicznić takie obrazy, mając świadomość, że mogą trafić na przykład do osób niepełnoletnich, czy lepiej chronić ludzką psychikę?

Cały wywiad obfituje w takie i inne skandaliczne tezy, które na pewno nie poprawią relacji między narodami obu państw. Porozumienie może być budowane jedynie na akceptacji trudnej przeszłości własnego narodu, a tego po stronie ukraińskiej nie widać.  

Warto przeczytać: Paweł Kukiz: „Wśród Żołnierzy Wyklętych byli bandyci”

Podziel się