Szukaj

Stłuczka radiowozu w Warszawie to nic. Tak niemiecka policja „chroniła” Donalda Trumpa. Istna parodia! [WIDEO]

28-08-2017 10:31
Kolizja niemieckiej policji eskortującej Trumpa Fot. KamieniKupa / Facebook
Podziel się

Niektóre stacje w Polsce koniecznie chcą udowodnić, że kolizje z udziałem pojazdów policji i rządowych samochodów mają miejsce tylko w naszym kraju. Nagłaśniając ostatnią stłuczkę radiowozu w Warszawie, dziennikarze stacji takich jak TVN kompletnie zapomnieli o wiele gorszym nie tak dawnym blamażu niemieckiej policji.

Czwartkowa kolizja radiowozu eskortującego kolumnę BOR z szefem NATO (policyjny samochód zderzył się z autem dostawczym, więcej tutaj: Wypadek policyjnego radiowozu w Warszawie. Eskortował kolumnę BOR z szefem NATO [FOTO]) przez niektóre media została potraktowana jako najważniejsze wydarzenie ostatnich dni. Oczywiście nie obyło się bez krytyki polskiego rządu. Ci sami dziennikarze niechętnie jednak mówili o ogromnej wpadce niemieckiej policji, która miała miejsce na początku lipca w czasie wizyty Donalda Trumpa na szczycie G20 w Hamburgu.

Koniecznie przeczytaj: Wypadek policyjnego radiowozu w Warszawie. Eskortował kolumnę BOR z szefem NATO [FOTO]

Czytaj też: Oburzająca interwencja brzeskiej policji. Zepsuli parze młodej wesele, bo… uciekł im motocyklista [WIDEO]

Jak wyglądała w Niemczech eskorta jednego z najważniejszych polityków na świecie? Dwóch funkcjonariuszy na motocyklach zderzyło się ze sobą tuż przed limuzyną z prezydentem USA. I to bez udziału osób trzecich. O większą kompromitacją naprawdę trudno.

Warto przeczytać: Niemiecki ambasador dobitnie o niemieckiej napaści na Polskę. „Z premedytacją z rąk Niemców...” [FOTO]

Podziel się