Szukaj

Szef niemieckiego kontrwywiadu: Doniesienia o „polowaniach na imigrantów” to celowa dezinformacja

08-09-2018 01:47
Hans-Georg Maaßen Fot. phoenix / You Tube / screen YouTube
Podziel się

„Są dobre powody, by uważać, że to jest celowa dezinformacja” - tak szef niemieckiego kontrwywiadu (BfV) Hans-Georg Maaßen ocenił pojawiające się w mediach doniesienia o rzekomych atakach na imigrantów w Chemnitz.

Pod koniec sierpnia w Chemnitz (Saksonia) na miejskim festynie został zamordowany 35-letni Daniel H, który według relacji mieszkańców razem z kilkoma innymi Niemcami stanął w obronie napastowanych przez imigrantów kobiet. W związku z brutalnym morderstwem aresztowano dwóch podejrzanych - Irakijczyka i Syryjczyka. Po zdarzeniu wybuchły zamieszki. Więcej tutaj.

Według niemieckich mediów w czasie organizowanych przez mieszkańców protestów miało dojść do ataków na cudzoziemców o ciemnym kolorze skóry. Mówiono o „polowaniach na ludzi”, a Niemców sprzeciwiających się imigracji nazywano nazistami. Do oskarżeń dołączył niemiecki rząd.

Koniecznie przeczytaj: Wymowna scenka. Imigranci z Afryki podrywają zachwycone nimi Niemki. „Panujemy nad nimi. Jesteśmy królami!” [WIDEO]

Czytaj też: Niemcy: Imigranci spalili ośrodek dla uchodźców, bo… zabrakło Nutelli i żelków [WIDEO]

Musimy stanąć przeciw prawicowym ekstremistom. Nie możemy się wycofać. Musimy pokazać twarze przeciw neonazistom i antysemitom

- komentował niemiecki minister do spraw zagranicznych Heiko Mass.

Rzekome ataki na imigrantów oficjalne potępiła kanclerz Angela Merkel.

W te doniesienia nie wierzy jednak szef niemieckiego kontrwywiadu. Hans-Georg Maaßen w rozmowie z „Bildem” powiedział, że dowody mogły zostać celowo sfabrykowane, aby manipulować opinią publiczną.

Krajowa agencja wywiadu nie ma wiarygodnych informacji, że takie polowania na ludzi miały miejsce

- powiedział.

Są dobre powody, by uważać, że to jest celowa dezinformacja, być może aby odwrócić uwagę opinii publicznej od morderstwa w Chemnitz

- dodał Maaßen.

Nie ma żadnych dowodów na to, że zamieszczone w internecie nagranie tego domniemanego zajścia jest autentyczne

- podkreślił, odnosząc się w ten sposób do filmu przedstawiającego rzekomo ataki na imigrantów w Chemnitz. Prawdopodobnie chodzi o nagranie poniżej:

Nie tylko Maassen powątpiewa w wiarygodność takich doniesień. Premier Saksonii Michael Kretschmer (CDU) skrytykował rząd i media za ataki na mieszkańców Chemnitz.

Nie było wściekłego tłumu, polowania na obcych ani pogromów w tym mieście

- podkreślił.

Wolfgang Klein, prokurator generalny Saksonii, również zaprzeczył rewelacjom o rzekomych „polowaniach”. Według niego Angela Merkel i jej rzecznik Steffen Seibert powtórzyli krążące po sieci plotki i bezkrytycznie uwierzyli w nagranie opublikowane i rozpowszechniane w sieci przez skrajnie lewicową Antifę.

Także sami mieszkańcy apelowali, aby nie nazywać ich nazistami czy ksenofobami. Jak podkreślili, protestują, ponieważ nie mogą już bezpiecznie czuć się we własnym mieście.

Na jednym z protestów mieszkańcy nieśli portrety osób zamordowanych przez imigrantów.

Warto przeczytać: Niemcy w szoku. Tych chorób Europa dotąd nie znała. Tak nas „ubogacają” imigranci

Podziel się