Szukaj

Szczyt głupoty i fanatyzmu w wykonaniu lewicowych aktywistów. Przypalali się gorącym żelazem... w obronie krów

27-09-2016 16:46
Protest lwicowych aktywistów z 269 Life France Fot. In the NOW / Facebook
Podziel się

To, co tym razem zrobili lewicowi działacze, którzy promowali weganizm i protestowali „w obronie praw zwierząt”, przebiło już chyba wszystko. Francuscy aktywiści, aby wrazić swoją solidarność z przeznaczonymi na ubój zwierzętami, przypalali się gorącym żelazem!

Happening, został zorganizowany przez lewicową organizację 269 Life France, która domaga się „całkowitego uwolnienia zwierząt”. Protest odbył się na Placu Republiki w Paryżu. Na zarejestrowanym nagraniu widać, jak jeden z aktywistów przy użyciu rozgrzanego żelaza wypala na skórze krzyczącej z bólu kobiety numer seryjny. Takim „zabiegom” poddają się też inni uczestnicy protestu.

Większość działaczy, aby upodobnić się do przeznaczonych na ubój zwierząt, wymazała się czerwoną substancją (prawdopodobnie imitacją krwi), założyła łańcuchy i przypięła sobie oznaczenia stosowane przy podczas opisywania bydła przeznaczonego na rzeź.

Koniecznie przeczytaj: Chojecki nazywa Korwina-Mikke „jednym z największych lewaków w Polsce”

Czytaj też: KOD kończy protest przed Kancelarią Premiera. To już koniec ruchu Kijowskiego?

Jak twierdzą organizatorzy protestu, chodziło o to, aby pokazać okrucieństwo przemysłu mięsnego i zmienić nastawienie ludzi, którzy jedzą mięso dla przyjemności. Dla jeszcze większego zwrócenia uwagi, aktywiści w ramach eventu przygotowali też „stanowisko gastronomiczne”, w którym jako „posiłki” „serwowane” były imitacje zakrwawionych ludzkich członków.

Widać więc, że weganie są w stanie posunąć się do nawet tak skrajnych rzeczy, jak samookaleczenie własnego ciała, by tylko móc zamanifestować swoje poglądy.

Warto przeczytać: Krystyna Janda „ma dość” i promuje kolejny protest. O co tym razem chodzi?

Podziel się