Szukaj

Drastyczne szczegóły identyfikacji ciała zamordowanego w Berlinie Polaka

20-12-2016 15:34
Kuzyn zamordowanego w Berlinie Polaka udziela wywiadu dla TVP Fot. TVP Info / Twitter / screen Twitter
Podziel się

Ariel Żurawski jest właścicielem firmy transportowej z Gryfina, dla której pracował zamordowany w Berlinie polski kierowca, a także kuzynem ofiary. Był jedną z pierwszych osób, która dokonywała identyfikacji znalezionego w ciężarówce ciała.

Były widoczne rany kłute. Było widać, że walczył. Twarz była cała opuchnięta, zakrwawiona. O tym ranach postrzałowych dowiedziałem się od policji - nie dość, że był cały podźgany, to jeszcze zastrzelony – opisywał Żurawki.

Wczoraj ok. godz. 14.00 zastrzelony Polak został zarejestrowany na kamerach monitoringu w barze; w miejscu, w którym oczekiwał na rozładunek tira. Godzinę późnij kierowca rozmawiał jeszcze z żoną. O godzinie 15.45 nadajnik GPS znajdujący się w ciężarówce rejestrował już podejrzane ruchy samochodu, m.in. następujące w krótkich odstępach czasu odpalanie, gaszenie silnika, krótką jazdę do przodu i do tyłu, tak jakby osoba znajdująca się za kierownicą dopiero uczyła się prowadzić pojazd ciężarowy.

Koniecznie przeczytaj: Po zamachu w Berlinie Niemcy mają nowego bohatera. Jest nim... imigrant z Libanu

Czytaj też: Posłowie okupujący Sejm wydali „oświadczenie” ws. zamachu w Berlinie [WIDEO]

Ariel Żurawski mówił o tym także w wywiadzie dla TVP Info.

Właściciel firmy przewozowej w wywiadzie dla RMF FM mówił także, że jego kuzyn wracał z Włoch i w Berlinie musiał czekać na rozładunek tira.

Mówił, że to była dziwna dzielnica, bo sami muzułmanie - dodał Żurawski.

Warto przeczytać: Ciężarówka z zamachu w Berlinie… eksponatem w muzeum?

Podziel się