Szukaj

UK: Nie żyje 100-letnia Polka, która niedawno padła ofiarą brutalnej napaści. Policja wciąż poszukuje sprawcy

07-06-2018 14:51
Zofia Kaczan Fot. The Telegraph / Twitter.com / screen Twitter
Podziel się

Jak poinformował portal TVP Info, 100-letnia Polka, Zofia Kaczan, która kilka dni temu została brutalnie zaatakowana na ulicy w Derbyshire w Wielkiej Brytanii, zmarła w szpitalu. Z relacji brytyjskich mediów wynika, że podczas napaści kobieta doznała m.in. poważnego urazu szyjnego odcinka kręgosłupa.

Do napaści doszło 28 maja, gdy Polka zmierzała na nabożeństwo do polskiego kościoła pod wezwaniem św. Maksymiliana Kolbego. Wówczas niespodziewanie napastnik powalił ją na ziemię i wyrwał jej torebkę. Jak się później okazało, w wyniku tego ataku, kobieta doznała m.in. poważnego urazu szyjnego odcinka kręgosłupa oraz złamania kości policzkowej.  

Jak relacjonują media, ranna staruszka z zakrwawioną twarzą zdołała jeszcze dotrzeć do kościoła. Tam jej przyjaciółka wezwała pogotowie. Niestety już dziewięć dni później kobieta zmarła.

Koniecznie przeczytaj: Wielka Brytania: Weganie zaczęli niszczyć sklepy sprzedające mięso. Rzeźnicy i sklepikarze informują o aktach wandalizmu [foto]

Czytaj też: Austria: Brutalne zabójstwo 7-letniej dziewczynki. Sprawca tłumaczył, że był wówczas w złym nastroju [wideo]

W związku z tą sprawą aresztowano 39-letniego mężczyznę, jednak po przesłuchaniu został on zwolniony. Główny inspektor Darren De'ath, który prowadzi śledztwo, stwierdził, że napaść starszą panią jest „absolutnie obrzydliwym” czynem:

 Pani Kaczan była lubianym członkiem społeczności i to, że stała się celem takiej napaści, jest obrzydliwe. 

Poinformował on również, że policja ma obecnie wiele tropów w tej sprawie. Funkcjonariusze szukają m.in. kierowcy samochodu, który był widziany blisko miejsca napadu. Jak przekazał, mężczyzna porzucił swój pojazd na pobliskim parkingu. 

Funkcjonariusze wystosowali także apel z prośbą o pomoc do osób mieszkających w pobliżu miejsca ataku. Policjanci proszą szczególnie o kontakt osoby posiadające prywatne monitoringi. Niewykloczone bowiem, że któraś z okolicznych kamer mogła zarejsterować napad.

Warto przeczytać: W Birmingham padł kolejny rekord. 140 tysięcy muzułmanów świętowało zakończenie ramadanu [wideo]

Podziel się