Szukaj

Tak wygląda obłuda UE. Dwie wymowne scenki, którzy pokazują podwójne standardy unijnych eurokratów [wideo]

01-07-2018 15:39
Głosowanie w PE Fot. SośnierzTV / You Tube / screen YouTube
Podziel się

Europoseł partii Wolność Dobromir Sośnierz po raz kolejny na prostym przykładzie pokazał, jak wygląda obłuda unijnych urzędników, którzy stosują podwójne standardy, aby osiągnąć swój cel.

Europoseł partii Wolność zestawił ze sobą dwie wymowne scenki. W pierwszej widzimy niezwykłą wręcz uprzejmość przewodniczącego prowadzącego obrady w Europarlamencie, który pozwala jednej z eurodeputowanych, Sandrze Kalniete, zagłosować jeszcze raz, mimo iż ta przez własne gapiostwo ominęła głosowanie, a do tego jej głos i tak nie miałby wpływu na wynik.

Z kolei na drugim nagraniu widzimy już protest polskiej europosłanki, która zgłasza, że przez chaotycznie i nieudolne prowadzenie obrad przez przewodniczącego Pawła Teličkę cała grupa eurodeputowanych nie wiedziała, że odbywa się głosowanie nad ostateczną wersją przepisów związanych z delegowaniem pracowników. Mimo tego przewodniczący na protest reaguje bardzo opryskliwie i nie pozwala na powtórzenie głosowania.

Koniecznie przeczytaj: Janusz Korwin-Mikke odchodzi z Europarlamentu. Zastąpi go Dobromir Sośnierz [WIDEO]

Czytaj też: Rzeczpospolita: Le Pen chce likwidować UE z Kaczyńskim. Rzecznik PiS dementuje „rewelację” gazety

W tym kontekście warto zaznaczyć, że wprowadzone m.in. w taki sposób prawo o pracownikach delegowanych jest skrajnie niekorzystne dla firm transportowych z Europy Środkowo-Wschodniej, w tym z Polski, zyskują natomiast na nim szczególnie Francuzi. Pisaliśmy o tym tutaj: Złe wieści dla Polski. UE pojęła decyzję ws. pracowników delegowanych niekorzystną dla polskich przedsiębiorców [wideo]

Sytuacja pokazana w Europarlamencie dowodzi, że jeżeli jakieś prawo ma przejść, to przechodzi, a demokratyczne i uczciwe zasady głosowania schodzą wtedy na drugi plan.

Europa dwóch prędkości — jednych rozjeżdża jak walec, a przed drugimi prostuje zakręty. Jak potraktowano naszą (i nie tylko zresztą naszą) delegację wprowadzoną w błąd przez p. Pawła Teličkę na skutek chaotycznego i nieudolnego prowadzenia obrad — a jak panią posłankę Sandrę Kalniete (skądinąd także wiceprzewodniczącą PE, z tegoż samego EPL, gdzie i nasza Platforma kochana przynależy) ? Widać wyraźnie, że uprzejmości należą się tylko tym, którzy głosują jak Przewodniczący. Pan Telička — zdrajca i volksdeutsch — miał akurat inne zdanie niż większość posłów wschodniej Europy, więc pozostał obojętny na lamenty

- komentuje Sośnierz.

Warto przeczytać: Nowy sondaż: „Wolność” w Sejmie, Prawo i Sprawiedliwość traci poparcie

Podziel się