Szukaj

Władze Mińska zezwoliły na budowę restauracji i sauny w Kuropatach. „To zupełny brak szacunku dla osób, które tam zamordowano”

30-05-2018 18:36
Kuropaty Fot. Kapsuglan / wikimedia.org / CC BY-SA 3.0
Podziel się

Władze Mińska wydały zezwolenie na budowę restauracji i sauny w miejscu kaźni setek tysięcy ofiar komunizmu w Kuropatach. To właśnie tam funkcjonariusze NKWD rozstrzelali m.in. tysiące Polaków należących do tzw. białoruskiej listy katyńskiej. Co warto zaznaczyć, nie została ona dotychczas ujawniona.

Jak podkreślają niektóre media, białoruskie władze już od wielu lat nie upamiętniają należycie tego miejsca. Na szczeście dba o nie lokalna społeczność. Teraz, gdy wydano zgodę na budowę lokali, zapowiedziała ona, że zorgnizuje protesty, jeżeli politycy nie wycofają się ze swojej skandalicznej decyzji.

Co oburzajace, władze wydały zezwolenie, pomimo znajdujących się tam krzyży symbolizujących setki tysięcy ofiar stalinowskiej represji.

Koniecznie przeczytaj: Szokująca zbrodnia w USA! Nastolatek odciął głowę własnej matce [WIDEO]

Czytaj też: Polska znowu w górę w rankingu FIFA. Historyczne 11 miejsce

Decyzję władz Mińska skomentował m.in. poseł i prezes Komitetu Katyńskiego, Andrzej Melak:

Z wielkim bólem przyjmujemy taki brak szacunku dla ofiar. To się nie mieści w naszej kulturze i tradycji. To jest efekt zbyt małej historycznej wiedzy, a poza tym ukarany i osądzony został tylko faszyzm. Komunizm był również złym, a być może jeszcze nawet gorszym ustrojem. Jego zbrodnie znajdują wytłumaczenie w wielu narodach, zarówno na wschodzie, jak i na zachodzie. Nie zapominajmy, że Białoruś jest pod patronatem i wielkim wpływem Rosji. Miejsca kaźni upamiętniające zbrodnie komunistyczne, które doprowadziły do większej liczby ofiar niż chyba II wojna światowa, po prostu były pomijane i są przemilczane.

 

 

Warto przeczytać: Polska ponownie będzie domagać się ekshumacji na Ukrainie. Zbrodnia wołyńska musi być wyjaśniona. „Jesteśmy to winni ofiarom” [wideo]

Podziel się