Szukaj

UK: Drastyczne relacje naocznych świadków napaści na Polki. „Podtrzymywałam jej zwisającą twarz”

21-08-2018 19:41
Brutalny atak na Polki w Londynie Fot. Patrick / Twiiter.com / screen Twitter
Podziel się

Brytyjskie media, które od wczoraj informują od brutalnej napaści na Polki w Londynie, opublikowały dziś nie tylko wizerunek jednej z ofiar, ale również zdjęcie sprawcy oraz szokujące relacje naocznych świadków tego zdarzenia.

Przypomnijmy, że kobiety zostały zaatakowane w Londynie przez 27-letniego napastnika. Mężczyzna został zatrzymany przez policję. Z relacji brytyjskich mediów wynika, że nie był on znany Polkom, natomiast prawdopodobnie cierpi na zaburzenia psychiczne i swoje ofiary wybrał przypadkowo. (Więcej: Dwie Polki ofiarami bestialskiego ataku w Londynie. Są w ciężkim stanie. Napastnik był wyjątkowo brutalny [foto])

Koniecznie przeczytaj: Wielka Brytania: Polki zarabiały na fikcyjnych małżeństwach z nielegalnymi imigrantami. Zostały skazane

Czytaj też: Atak na Syrię przeprowadzony – USA, Wielka Brytania i Francja dokonały ataku rakietowego. Niepokojące oświadczenie Donalda Tuska [wideo+foto]

Brat napastnika w rozmowie z „The Sun” przyznał, że zatrzymany przez pewien czas zmagał się problemami osobistymi. Jak jednak powiedział, od dłuższego czasu nie utrzymywał z nim kontaktu. Podkreślił natomiast, że cała rodzina 27-latka jest w dużym szoku po tym zdarzeniu.

O atakach na Polki opowiedzieli również naoczni świadkowie tej napaści. Jedna z kobiet powiedziała:

To było przerażające. Jej (Anny) twarz zwisała, starałam się ją przytrzymać. Została uderzona w głowę, podobnie jak i druga kobieta. Boję się, czy to przeżyją. Jedna z nich dławiła się własną krwią, dlatego ją posadziliśmy. Na zmianę odzyskiwała i traciła przytomność. Czuję się z tym źle. Gdy zobaczysz coś takiego w telewizji, to szybko to wyłączasz.

Z kolei inny świadek relacjonował, że kobiety otrzymały po pięć silnych ciosów:

Zaatakował najpierw jej mamę, a ona odważnie ruszyła w jej obronie. Wtedy uderzył ją młotkiem w twarz i następnie zadał im po co najmniej pięć ciosów. Nie uderzał w inne części ciała. Nie mogłem później rozpoznać Anny, była cała we krwi.

Siostra młodszej kobiety powiedziała, że prawdopodobnie ofiary napaści zostaną poddane dalszym operacjom. Podkreśliła, że stan jej matki stopniowo się pogarsza.

Na miejscu ataku wciąż pracuje policja i specjalnie zespoły kryminalistyczne, które szukają dowodów. W miejscu tragedii znaleziono już m.in. zakrwawiony pantofel.

Warto przeczytać: Pomimo zawartej z Wielką Brytanią umowy Francuzi z premedytacją pozwalali imigrantom przeprawiać się przez kanał La Manche

Podziel się