Szukaj

Wiemy, jak będzie wyglądać węgierski pomnik oddający cześć ofiarom katastrofy smoleńskiej. Rzeźbiarz nawiązał również do przyjaźni polsko-węgierskiej [wideo]

06-04-2018 01:37
Smoleńsk - wrak tupolewa Fot. platffus / YouTube / screen YouTube
Podziel się

W Budapeszcie stanie pomnik upamiętniający katastrofę smoleńską. Rzeźbiarz Sandor Gyula Makoldi zaznaczył, że chciałby nawiązać zarówno do tragedii smoleńskiej, jak i katyńskiej. Autor opowiedział szerzej o swojej koncepcji.

Nakładają się tu na siebie dwie tragedie – katyńska i smoleńska. Próbowałem to oddać poprzez trzy motywy: duży pagórek wysokości 1,5 m o średnicy 12 m, wbijający się w niego krzyż z czarnego granitu wysokości 4 m i szerokości 3 m, a trzeci element to marmurowa brama

– powiedział Makoldi.

Autor zaznaczył również, że pagórek ma symbolizować kurhan, z kolei dwa graniastosłupy mają układać się w krzyż.

Koniecznie przeczytaj: Jarosław Kaczyński zdradził, czym zajmowały się zawodowo, gdyby nie był politykiem. „Zarabiałbym parę razy więcej, niż zarabiam”

Czytaj też: Tym zagraniem Jarosław Kaczyński wyprowadził Stefana Niesiołowskiego z równowagi. Polityk PO w ostrych słowach wypowiedział się o posłach PiS oraz Kukiz’15

To symbolizuje nałożenie się na siebie dwóch tragedii. Te graniastosłupy nawiązują też trochę do gwoździ - gwoździ trumiennych czy gwoździ przebijających dłonie Chrystusa. Mogą też przywodzić swoją formą na myśl samolot

– wyjaśnił rzeźbiarz.

Makoldi postarał się również o nawiązanie do przyjaźni polsko-węgierskiej:

W pewnym momencie skrajna gałąź przybiera zielony kolor życia, przez co powstaje nawiązanie do czerwono-biało-zielonej flagi węgierskiej. Ten pas biegnie dalej do trzeciego elementu - bramy z dwóch kolumn, które się u góry łączą, jakby sięgając ku sobie nawzajem. Z jednej strony nawiązuje to do przyjaźni polsko-węgierskiej, a z drugiej nadaje bramie trochę postać trochę człowieczą, trochę anielską.

W uroczystości odsłonięcia pomnika ma brać udział Jarosław Kaczyński. Nieoficjalnie mówi się także o Mateuszu Morawieckim.

Warto przeczytać: Minister Piotr Gliński jest przekonany, że katastrofa smoleńska nie była wypadkiem. „Na Wschodzie wszyscy wiedzą, że Putin się zemścił”

Podziel się