Szukaj

Niemcy: „Ty polska dziwko”. 56-letnia Polka pobita przez Antifę, po tym jak zgłosiła skargę na muzułmańskiego imigranta

02-10-2018 12:53
Antifa, Niemcy, muzułmanie Fot. Nobel & Frei / You Tube / screen YouTube
Podziel się

O szokującym zdarzeniu opowiedziała w rozmowie z tvp.info pani Dorota, Polka od 30 lat mieszkająca w Niemczech. 56-letnia śpiewaczka operowa wzięła udział w demonstracji przeciwko przemocy w Moguncji. Najpierw została zaatakowana przez muzułmańskiego imigranta, później przez bojówkarzy lewicowej Antify.

Polka podkreśla, że manifestacja, w której wzięła udział miała charakter wielonarodowy.

To nawet nie była demonstracja prawicowa, myślę że wręcz bardziej lewicowa niż prawicowa. Stał obok mnie Rumun z rumuńską flagą, ja z drugą Polką miałyśmy polską. Był Turek, Ahmed, był pewien Żyd

- opisuje.

Niemiecka Antifa zorganizowała kontrmanifestację. Doszło do absurdalnej sytuacji, że lewicowi bojówkarze, rzekomo walczący z rasizmem i „białą supremacją”, zaczęli wyzywać od nazistów osoby o innej narodowości.

Koniecznie przeczytaj: Skrajna lewica zachwycona słowami… Adolfa Hitlera. Genialny trolling Antify [WIDEO]

Czytaj też: Członkowie Antify pobili własnego działacza, bo… wyglądał im na neonazistę [WIDEO]

Nawet nie słuchali o czym mówimy, tylko wrzeszczeli bezkrytycznie „Hau-ab!!!”, tzn. „Wynocha!”. Wyzywali nas od nazistów i rasistów. Nawet mój znajomy z Konga – czarny jak heban – został przez tych samych lewicowców na innej demonstracji w Moguncji nazwany rasistą i „Nazi”

- relacjonuje pani Dorota.

Polka została zaatakowana przez uczestnika demonstracji Antify - jak opisała - „młodego, z brodą, o wyglądzie arabskim lub tureckim”.

Kobieta została wulgarnie zwyzywana przez mężczyznę mimo obecności policjantów.

Krzyczał na mnie „du Fotze”, co oznacza dokładnie „ty piz…”. Stał tuż przed policjantami i wrzeszczał na mnie bez przerwy, obrażając mnie publicznie. Zapytałam nawet w obecności funkcjonariuszy, czy o mnie konkretnie chodziło. I on nie bał się nawet potwierdzić tego przy policjantach. Co więcej nadal mnie wyzywał

- opowiada pani Dorota.

Ponieważ policjanci nie kwapili się, aby zareagować, kobieta zgłosiła skargę na mężczyznę, zarzucając mu rasizm, dyskryminację i publiczne znieważenie.

Ludzie boją się nawet zgłaszać Arabów na policję, bo potem przyjdzie taki i zabije

- komentuje nasza rodaczka.

Wracając z manifestacji Polka, została napadnięta przez trzech młodych Niemców z Antify. Kobieta podejrzewa, że miała to być zemsta za skargę zgłoszoną na arabskiego imigranta.

Jeden z mężczyzn kopnął kobietę w kostkę, chcąc ją powalić na ziemię. Nie udało się. Polka broniła się z całych sił. Pomagała sobie trzymanym w ręce parasolem.

Mam wprawdzie 56 lat, ale jestem wysoka i wysportowana. Gdyby był ktoś drobniejszy… ale ja mam 178 cm no i nie dam sobie w kaszę dmuchać. Udało mi się oprzeć na parasolu. Zaczęłam się bronić używając parasola

- opowiada.

Ale napastnicy nie odpuszczali. Jeden z mężczyzn zaczął jej wyrywać parasol. Wulgarnie ja też obrażał.

Krzyczał „du Polnische Schalmpe”, to znaczy „ty polska dziwko”

- mówi kobieta.

W pewnym momencie szarpnął mnie i rzucił z całej siły na jezdnię prosto pod jadący samochód

- relacjonuje.

Polka nie ma wątpliwości, że była to próba zabójstwa. Uratował ją refleks kierowcy, który zdołał zatrzymać pojazd tuż przed nią.

Kobieta dodaje, że choć nie doszło do najgorszego, to nadal ma traumę po ataku bojówkarzy Antify.

Nie mogłam ruszać szyją, czułam ogromny ból głowy. No i ogromny szok, wstrząs. Do dziś się leczę, a poza tym boję się wychodzić z domu

- podkreśla napadnięta Polka.

Warto przeczytać: Brutalny atak na pracowników ośrodka dla uchodźców w Niemczech. Imigranci użyli noży i metalowych prętów [WIDEO +18]

Podziel się