Szukaj

Polacy niewolnikami u muzułmańskiej rodziny w Wielkiej Brytanii. „Lepiej traktowali psy”

18-01-2017 20:32
Pakistańczycy z Nelson oskarżeni o zmuszanie pary Polaków do niewolniczej pracy bbc / screen
Podziel się

Małgorzata i Michał byli traktowani jak niewolnicy i zmuszali do pracy od rana do późnego wieczora za grosze przez muzułmańską rodzinę mieszkająca na Manchester Road w Nelson w hrabstwie Lancashire.

Jak podaje BBC, zarzuty w oparciu o ustawę o niewolnictwie postawiono pochodzącym z Pakistanu 62-letniemu Mohammedowi Riazowi i jego 27-letniemu synowi Khuramowi. Ten drugi został w czasie procesu uniewinniony.

Według zeznań Polki, początkowo nic nie dostawała za wykonywaną pracę, potem jej „pensja” wzrosła do 1 funta dziennie, potem do 4 funtów, czyli kwoty którą otrzymywał Polak. Uznano, że kobieta nie może więcej zarabiać niż mężczyzna. Początkowo oboje nie dostawali żadnych pieniędzy, a wynagrodzeniem była porcja jedzenia. Małgorzata powiedziała, że Riaz krzyczał na nią. Dodała też, że lepiej traktował swoje psy niż ich.

Koniecznie przeczytaj: Polska rodzina zaatakowana w Wielkiej Brytanii. Obrzucili Polaków wyzwiskami i kamieniami

Czytaj też: Podpalono bezdomnych Polaków w Hamburgu. „Dziwny” nagłówek niemieckiego portalu

28-latek i jego partnerka wykorzystywani byli do kradzieży surowców wtórnych z wysypiska, za co dostawali skromne racje żywnościowe.

Praca trwała od 07:00 do godziny 22:00. Jeżeli Polacy chcieli otrzymać dzień wolny, musieli zapłacić haracz równy 7 funtów.

Mieszkali w ogrodowej altance o wymiarach 3 m x 2 m bez toalety. Pomieszczenie było brudne, wilgotne, pokryte pleśnią. Prowizoryczna „łazienka” znajdowała się w pobliskiej szopie.

Prokurator w czasie procesu powiedział, że para była bezrobotna, nie miała się gdzie podziać, dlatego zgadzała się na niewolniczą pracę. Określił to mianem psychologicznej pułapki - „niewidzialnymi kajdanami”.

Riaz powiedział w sądzie, że miejsce do mieszkania i jedzenie, które dawał Polakom było „aktem dobrej woli”. Prawnik mężczyzny przekonywał sąd, że oboje byli alkoholikami i gdyby nie „pomoc” Riaza, wylądowaliby na ulicy.

Rozprawa była pierwotnie zaplanowana na sierpień ubiegłego roku, jednak sąd odroczył ją aż o pół roku. Proces nadal trwa.

Warto przeczytać: Turek próbował zgwałcić Polkę w centrum Warszawy. Krzyczał „J***ć Polaków”

Podziel się