Szukaj

Głupi żart pasażera samolotu sprawił, że na pokładzie wybuchła panika. Przerażeni ludzie wyskakiwali na zewnątrz, łamiąc sobie kości [wideo]

31-05-2018 16:55
Panika na pokładzie samolotu Fot. Arabian Videos / YouTube / screen YouTube
Podziel się

Jeden z pasażerów tanich linii lotniczych Lion Air doprowadził do tragedii. Powiadomił on obsługę, że na pokładzie samolotu znajduje się bomba. Po pewnym czasie okazało się, że nie było żadnego zagrożenia, a mężczyzna po prostu sobie żartował.

Na pasie startowym samolot indonezyjskich linii lotniczych przygotowywał się do startu. Niebawem miał się odbyć lot z Borneo do Dżakarty. Przez głupi żart jednego z pasażerów doszło jednak do tragedii.

26-letni Frantinus Nirgi zakomunikował stewardessie, że na pokładzie znajduje się bomba. Choć był to tylko żart, wśród innych pasażerów wybuchła panika. W samolocie było 189 osób, doszło więc do ogromnego zamieszania.

Koniecznie przeczytaj: Petru i znana posłanka Nowoczesnej „okupują Sejm” w samolocie do Portugalii? To zdjęcie wywołało burzę

Czytaj też: Francja: islamiści planują zamach z użyciem samolotu? „W Air France może działać siatka ISIS lub AQ”

Przerażeni ludzie szukali różnych możliwości ucieczki. Jedna z osób otworzyła wyjście awaryjne – pasażerowie zaczęli wychodzić na skrzydło Boeinga 737. Wielu z pasażerów zaryzykowało i spróbowało zeskoczyć na asfalt. Dla ośmiu osób skończyło się to złamaniami, kolejne dwie odniosły lekkie obrażenia.

Rzecznik policji poinformował, że Nirgi został aresztowany. Jego żart skończył się tragicznie. Specjalne służby profilaktycznie przeszukały samolot, jednak nie znaleziono w nim ładunków wybuchowych.

Poniżej nagranie ze zdarzenia:

Warto przeczytać: Donald Trump już w Polsce. Nagrania z lądowania Air Force One i przywitania z polską delegacją [WIDEO]

Podziel się