Szukaj

To już otwarty atak na Polskę. „Eskalacja konfliktu na niespotykaną dotychczas skalę”. Merkel już dogadała się Macronem

15-12-2017 21:43
Angela Merkel, Jean-Claude Juncker Fot. PROEuropean Peoples Party / flickr.com / CC BY-SA 2.0
Podziel się

20 grudnia Komisja Europejska zamierza przeanalizować przyjęte ostatnio w polskim Sejmie ustawy o KRS i SN. Niemieckie media donoszą, że będzie to okazja do zaatakowania Polski i przyjęcia wobec naszego kraju artykułu 7 Traktatu o UE.

Brukselscy korespondenci „Suddeutsche Zeitung” napisali, że „Unia Europejska znajduje się krótko przed eskalacją konfliktu z krajem członkowskim Polską na niespotykaną dotychczas skalę”.

Taką informację miał potwierdzić anonimowy dyplomata unijny. „SE” cytuje słowa polityka: Nie ma przesłanek wskazujących na to, że czerwona linia nie zostanie przekroczona.

Według informacji PAP, decyzja o uruchomieniu art. 7 Traktatu o UE nie została jeszcze podjęta. Premier Mateusz Morawiecki, który gościł wczoraj na szczycie w Brukseli z kolei powiedział, że nie zdziwiłby się, gdyby takie działanie wobec Polski miały miejsce.

Koniecznie przeczytaj: Niezwykle zaskakująca wypowiedź szefa Komisji Europejskiej. W trakcie wywiadu opowiedział się po stronie... Polski

Czytaj też: Nietypowy „plebiscyt” w Niemczech. Wybrano największych... nieudaczników 2017 roku. Na podium Martin Schulz i Angela Merkel

Jak rozumiem już podjęta została decyzja, że w przyszłą środę KE zamierza uruchomić art. 7.1, to zapewne będzie on uruchomiony, to jest ich prerogatywa – oświadczył.

Jego wypowiedź od razu wykorzystały niektóre światowe media.

UE gotowa do ukarania Polski w związku ze zmianami w sądownictwie - pisał w czwartek Financial Times.

Swoje wsparcie w walce KE z Polską zapowiedzieli już Angela Merkel i Emmanuel Macron.

Jeżeli KE uzna, że wprowadzenie artykułu będzie konieczne, wesprzemy tę decyzję – ośwadczyła niemiecka kanclerz.

Będę wspierał działania, które podejmuje KE, które bronią zasad UE – wtórował jej prezydent Francji.

Warto podkreślić, że nawet jeżeli zostanie uruchomiony art. 7 Traktatu, to nałożenie sankcji wobec Polski nie jest możliwe przy braku jednomyślności wszystkich państw członkowskich, a Węgry już jakiś czas temu zapowiedziały, że nie poprą KE w walce z polskim rządem. Niemniej jednak, samo podjęcie decyzji o uruchomieniu artykułu 7 byłoby pewnego rodzaju precedensem, zmuszającym inne kraje do ustosunkowanie się do sytuacji w Polsce.

Warto przeczytać: KE pozywa Polskę w sprawie uchodźców. Jeszcze w tym tygodniu skieruje wniosek do Trybunału Sprawiedliwości UE

Podziel się