Szukaj

„Der Spiegel” krytycznie o polityce Angeli Merkel. Kanclerz zarzucono marginalizowanie własnego kraju na arenie międzynarodowej

24-04-2018 16:35
Angela Merkel Fot. Christliches Medienmagazin pro / flikcr.com / CC BY-SA 2.0
Podziel się

Niemcy i Francja uznawane są za dwa najważniejsze kraje w Unii Europejskiej, jednak zdaniem gazety „Der Spiegel” przez dość nieudolną politykę Angeli Merkel Berlin stracił na znaczeniu w Europie. W artykule wskazano kilka konkretnych błędów.

Gazeta „Der Spiegel” wspomina, że podczas konfliktu na Ukrainie to Niemcy pełniły najważniejszą rolę spośród mediatorów. „New York Times” napisał wówczas, że Angela Merkel jest ostatnią obrończynią wolnego świata. Przypomniano również, że niemiecka kanclerz po wybraniu Donalda Trumpa na prezydenta USA zaznaczyła, że Europa musi nauczyć się polegać na sobie.

Słowa te mogły być punktem zwrotnym w historii Europy, ale wygląda na to, że wsłuchał się w nie tylko Macron, który w zaledwie rok od wyboru na prezydenta Francji uczynił z niej państwo przywódcze, a sam przedstawiany jest jako obrońca wolności i demokracji

Koniecznie przeczytaj: Niemcy: Zaskakujące doniesienia dziennikarzy. Coraz więcej imigrantów z Syrii wraca do swojej ojczyzny. Korzystają z pomocy przemytników [foto]

Czytaj też: Tak wyglądają współczesne parki miejskie w Niemczech. Internauci nie mają żądnych wątpliwości: „Imigranci prędzej, czy później przejmą miasta” [wideo]

– napisał „Der Spiegel”.

Zdaniem popularnego tygodnika w ostatnim czasie Angela Merkel zajmuje się głównie obserwowaniem różnych wydarzeń. Tak było w przypadku Syrii oraz ataku na Siergieja Skripala. Autor artykułu uważa, że świadczy to o marginalizacji roli Niemiec w polityce międzynarodowej.

„Der Spiegel” zarzuca również Angeli Merkel niewystarczające działania odnośnie zażegnania problemów związanych z imigrantami:

Merkel straciła dużą część politycznego kredytu zaufania, przede wszystkim przez swoją politykę imigracyjną, którą zraziła do siebie niemal wszystkich sojuszników­

– czytamy w tygodniku.

Artykuł zachęca również niemiecką kanclerz do brania przykładu z Emmanuela Macrona. „Der Spiegel” chwali francuskiego prezydenta, zaznaczając, że nie boi się on wprowadzania kontrowersyjnych ustaw, nie ulega również licznym protestom.

W tygodniku pojawiają się również narzekania na stan niemieckiej armii. Wypomniano, że nawet Stany Zjednoczone zwracały już kanclerz uwagę na to, że jej kraj nie ma zbyt dużych możliwości militarnych. Prawdopodobnie właśnie dlatego USA w sprawie konfliktu w Syrii rozmawiało z Wielką Brytanią oraz Francją, pomijając całkowicie zdanie Niemiec.

Warto przeczytać: Wojciech Cejrowski zwrócił się do polityka Platformy Obywatelskiej: „Ja bym pana chciał przez kratki kiedyś pooglądać, a nie przez telewizor” [wideo]

Podziel się