Szukaj

Oskarżony o pobicie ochroniarz Macrona był jego… kochankiem? Prezydent Francji zaprzecza

29-07-2018 16:59
Alexandre Benalla, prezydent Francji Emmanuel Macron Fot. Valeurs actuelles / Twitter / screen Twitter
Podziel się

Prezydent Francji w coraz większych tarapatach. Niedawno jego bliski współpracownik Alexandre Benalla został oskarżony o pobicie dwóch osób podczas demonstracji. Teraz media sugerują, że ochroniarz i doradca Emmanuela Macrona był także jego… kochankiem.

Alexandre Benalla, były już wiceszef kancelarii prezydenta Francji usłyszał zarzuty pobicia dwóch osób podczas manifestacji 1 maja. Doradca prezydenta, odpowiedzialny za jego ochronę, w czasie demonstracji przebrany był w strój policjanta. Obciążające go nagranie wyciekło dopiero niedawno, a sprawa odbiła się szerokim echem we Francji. Na filmie widać, jak Benalla wyciąga z tłumu i szarpie młodą kobietę, a potem dusi i bije młodego mężczyznę. Więcej tutaj: Skandal we Francji. Doradca Macrona przebrany za policjanta pobił demonstrantów [wideo]

Koniecznie przeczytaj: Skandal we Francji. Doradca Macrona przebrany za policjanta pobił demonstrantów [wideo]

Czytaj też: Te zdjęcia z finału MŚ obiegły cały świat. Putin miał parasol, prezydent Chorwacji i Francji zmokli [foto]

Emmanuel Macron przeprosił za zachowanie swojego współpracownika, do którego, jak przyznał, miał pełne zaufanie. Jak dodał, poczuł się rozczarowany i „zdradzony” tym, co zrobił Benalla. Wziął też na siebie całą odpowiedzialność za aferę.

Tymczasem francuskie media doszukują się drugiego dna. Pojawiły się pogłoski, że doradca był także homoseksualnym kochankiem prezydenta.

Zwraca się uwagę na przywileje, jakimi cieszył się Benalla. 27-letni ochroniarz mimo bardzo młodego wieku został zastępcą szefa kancelarii prezydenta, a także awansował na pułkownika. Do tego z okazji ślubu przyznano mu służbowo ogromny luksusowy apartament.

Francuskie media wskazują, że sprawę pobicia demonstrantów próbowano tuszować. Wśród podejrzanych znalazł się także sam prezydent. Teraz pojawiły się dodatkowo oskarżenia o romans.

„Le Parisien” donosi, że podczas ostatniego spotkania z członkami swojej partii En Marche Macrom musiał tłumaczyć, że nie utrzymywał intymnych relacji z Benallą.

Nie, Alexandre Benalla nie jest moim kochankiem

- miał oświadczyć prezydent.

Później, według paryskiego dziennika, Macron usiłować wszystko obrócić w żart, mówiąc, że ochroniarz nie dostał dostępu do kodów nuklearnych.

Warto przeczytać: „Wszystko zniszczymy”. Szokujące słowa piłkarzy w odpowiedzi na apel prezydenta Francji [wideo]

Podziel się