Szukaj

Kraje muzułmańskie w niechlubnej czołówce rankingu przemocy wobec kobiet. Ale według ONZ to nie wina islamu

13-07-2017 13:22
Muzułmanka bita przez mężczyzn Fot. Prawa Strona / Twitter / screen Twitter
Podziel się

Urzędnicy Organizacji Narodów Zjednoczonych uparcie oddzielają zjawisko wobec kobiet od tradycji islamu. Za bicie kobiet w Palestynie obwiniają… Izrael. Tymczasem dane zaprzeczają politycznej poprawności.

Już w ubiegłym roku Komisja ds. Statusu Kobiet (CSW) przy ONZ zagłosowała za obwinieniem Izraela za palestyńską przemoc domową.

Dubravka Simonic, specjalna sprawozdawczyni ONZ ds. przemocy wobec kobiet, argumentowała wtedy, że wina Izraela wynika z „wyraźnego powiązania między przedłużającą się okupacją a przemocą”. Swoje stanowisko podtrzymała również w tegorocznym, przedstawionym w czerwcu raporcie.

Koniecznie przeczytaj: Według francuskiego uczonego, lewica próbuje wykorzystać islam jako narzędzie

Czytaj też: Co islam dał światu? Muzułmański uczony miażdży swoich współwyznawców. „Sami nigdy niczego nie dokonaliśmy” [WIDEO]

Tymczasem według Global Gender Gap Index World Economic Forum w czołówce rankingu ukazującego równouprawnienie płci nie ma ani jednego kraju muzułmańskiego. Przeciwnie – państwa, gdzie islam jest religią dominującą, „okupują” ostatnie kilkanaście pozycji zestawienia.

Wśród nich są też takie, gdzie nie ma mowy o konfliktach zbrojnych czy wrogiej okupacji, jak np. Turcja. Według raportu, opublikowanego przez Fundusz Ludnościowy Narodów Zjednoczonych, właśnie w Turcji „kobiety i dziewczynki są nadal narażone na przemoc, maltretowane, sprzedawane, odmawia się im dostępu do uczestnictwa w edukacji i w życiu politycznym i spotykają się z wieloma innymi pogwałceniami praw człowieka”.

Warto przeczytać: Afery, przestępstwa i przemoc. Mocny materiał TVP o KOD i Obywatelach RP [WIDEO]

Podziel się