Szukaj

W Niemczech wyemitowano kolejny szkalujący Polskę film. Poza „polskimi obrońcami demokracji” nasz kraj poucza... syn SS-mana [WIDEO]

24-01-2018 21:25
Niemiecki film o Polsce Fot. 3sat.de / 3sat.de / screen
Podziel się

Odkąd w Polsce doszło do zmiany władzy, niemieckojęzyczne media wspierane przez polską opozycję nie ustają w krytyce naszego kraju. Tym razem 3-sat, niemiecko-austriacko-szwajcarska telewizja państwowa, wyemitowała reportaż noszący tytuł „Rewolucja kulturalna po polsku”.

Materiał pokazano w sobotę, tuż po wieczornych wiadomościach, a więc w bardzo dobrym czasie antenowym. W reportażu, którego autorem jest Polak Andrzej Klamt pojawiają się przedstawiciele świata kultury, aktywiści, duchowni i politycy.

Reżyser Krystian Lupa, opowiadając o swoim spektaklu opartym na „Procesie” Kafki, nawiązuje do sytuacji w Polsce:

Polityczna sztuka jest odpowiedzią na nadzwyczajnie niebezpieczne sytuacje i zagrożenia, a z takimi mamy obecnie do czynienia w Polsce. Demagogia i kłamstwo, głuchota na argumenty drugiej strony to elementy dzisiejszej Polski – mówi.

Koniecznie przeczytaj: Dziennikarka TVN ten wywiad zapamięta na długo. Liroy po kolejnym pytaniu o „faszyzm” nie wytrzymał: „To, co pani robi, to jest jakiś żart” [wideo]

Czytaj też: Polska ma problem z neonazizmem? Niedawno nakręcony film idealnie pokazuje, jaki stosunek do Hitlera mają współcześni Niemcy [WIDEO]

Dalej słyszymy wypowiedzi Andy Rottenberg, ks. Andrzeja Lutera, bp. Tadeusza Pieronka, Katarzyny Lubnauer i Rafała Betlejewskiego – wszystkie krytyczne wobec tego, co dzieję się teraz w Polsce – zarówno w polityce, jak i w społeczeństwie.

Pojawia się między innymi kwestia nieprzyjmowaniem przez nasz kraj uchodźców:

W zasadzie całe polskie społeczeństwo jest przeciwko uchodźcom i odrzuca kategorycznie myśl, że moglibyśmy otworzyć swoje granice i choćby tylko jednego uchodźcę wpuścić. Temat wydaje całkowicie pozamiatany. Jesteśmy do gruntu lękliwym społeczeństwem z bardzo niskim poczuciem wartości – mówi Rafał Betlejewski, który niedawno wieszał w Warszawie baner „Witamy uchodźców”.

Niestety on (ojciec Tadeusz Rydzyk) ma zbyt wielkie wpływy w polskim kościele. Ale nie jest to tylko problem ojca Rydzyka, tylko w ogóle problem polskiego kościoła. Musimy się bardziej otworzyć – przekonuje z kolei ks. Andrzej Luter.

Polska zostaje przedstawiona jako kraj, który staje się coraz bardziej ksenofobiczny i antysemicki. Bogdan Białek w emocjonalnym tonie potępia ekscesy neonazistów w Polsce. Chwilę później lektor „wyjaśnia” widzowi aktualną sytuację w naszym kraju:

Rządząca Polską partia PiS toleruje radykalnych nacjonalistów. Polska prawica pracuje nad nową wersją historii, ignorując wielokulturową przeszłość Polski dawnych wieków – słyszymy w komentarzu.

Na samym początku filmu pokazane są ujęcia z Marszu Niepodległości, który zostaje określony mianem marszu „radykalnych nacjonalistów”. Wybór konkretnych fragmentów z patriotycznego pochodu wydaje się dość tendencyjny.

Co dość kuriozalne, cały reportaż kończy się wypowiedzią Martina Pollacka - syna SS-Sturmbannführera Gerharda Basta, austriackiego zbrodniarza wojennego, który latem 1944 dowodził Sonderkommando 7a, odpowiedzialnym m. in. za zbrodnie na cywilnej ludności Warszawy.

Ja widzę problem w tym, że się Polska zaczyna bardzo oddalać od liberalnej Europy. I myślę, że w którymś momencie dla Europy musi nastać ten moment, kiedy powie stop, tutaj jest granica. Dotąd i ani kroku dalej. I w tym momencie musicie się zdecydować: chcecie być w środku, albo na zewnątrz. I uważam, że trzeba to bardzo jasno polskim przyjaciołom, polskim politykom powiedzieć – poucza Polaków Martin Pollack.

Więcej na temat reportażu można przeczytać tutaj.

Film można obejrzeć tutaj.

Warto przeczytać: „Profesjonalny, kłamliwy, prowokacyjny” – członek Gminy Żydowskiej w Warszawie krytykuje film uderzający w dobre imię Polski

Podziel się