Szukaj

Kara śmierci za zabicie gwałciciela – nastolatka w obronie własnej zamordowała napastnika – sąd nie miał dla niej litości

12-05-2018 14:25
Muzułmanka w hidżabie
Podziel się

Noura Hussein, 19-latka z Sudanu została zgwałcona przez swojego kuzyna. Gdy ten próbował napastować seksualnie ją po raz kolejny, kobieta dźgnęła go ostrym narzędziem i zabiła.

Trzy lata temu ojciec Noury Hussein oświadczył nastolatce, że ma wyjść za swojego kuzyna. Agencja Reuters ustaliła, że dziewczyna uciekła wówczas z domu, aby schronić się u krewnych.

Ojciec przekonał ją jednak do powrotu, gdy oświadczył jej, że umowa została już anulowana, a ona nie będzie musiała wychodzić za swojego kuzyna. Szybko okazało się jednak, że było to kłamstwo, a ceremonia ślubna była już przygotowana.

Koniecznie przeczytaj: Tomasz Komenda został przesłuchany przez prokuraturę w obecności psychologa. Wcześniej zeznania złożyła jego rodzina

Czytaj też: Kolejna Polka zbiorowo zgwałcona we Włoszech. Kobieta sama zgłosiła się do szpitala i poinformowała lekarzy o napaści

Noura zarzeka się, że nie współżyła ze swoim kuzynem nawet podczas nocy poślubnej. Oznajmiła jednak, że została przez niego zgwałcona. Mężczyźnie pomagało trzech członków jego rodziny. Gdy nastolatka wiedziała, że zaraz zostanie zaatakowana ponownie, dźgnęła swojego męża ostrym narzędziem, co doprowadziło do jego śmierci.

Szariacki sąd uznał, że dziewczyna dokonała morderstwa z premedytacją. Karą za taki czyn jest śmierć przez powieszenie. Organizacje broniące praw człowieka próbują przekonać prezydenta Omara el-Baszira do ułaskawienia nastolatki. Petycję broniącą zachowania Noury podpisało kilkadziesiąt tysięcy osób.

Noura jest ofiarą, nie przestępcą, i powinna być odpowiednio traktowana. (…) Karanie jej za to, że broniła się przed napaścią, i to karą śmierci, łamałoby jej prawa gwarantowane w sudańskiej konstytucji i w prawie międzynarodowym

– przekonywał Yasmeen Hassan z organizacji Equality Now

Warto przeczytać: W Zabrzu mężczyzna próbował zgwałcić kobietę w biały dzień. Na szczęście w pobliżu były osoby, które usłyszały wołanie o pomoc

Podziel się