Szukaj

Jakim człowiekiem był Bartosz Niedzielski? Jego przyjaciel zamieścił o nim poruszający wpis [foto]

17-12-2018 11:10
Bartosz Niedzielski Facebook
Podziel się

Wczoraj z szpitalu zmarł Polak, który został ranny w zamachu w Strasburgu podczas próby powstrzymania islamskiego terrorysty. Bartosza Niedzielskiego wspomina m.in. jego przyjaciel. „Pełen idei, wulkan energii, zawsze uśmiechnięty” - pisze o 36-latku.

Atak w centrum Strasburgu miał miejsce 11 grudnia we wtorek. 29-letni obywatel Francji marokańskiego pochodzenia zaczął strzelać do ludzi w pobliżu jarmarku bożonarodzeniowym. Muzułmanin zabił na miejscu trzy osoby, dwanaście ranił. Dwie ofiary zmarły później w szpitalu. Byli to Włoch i Polak, którzy próbowali powstrzymać zamachowca przed wejściem do klubu muzycznego, w którym odbywał się koncert. Dzięki nim udało się zamknąć drzwi do lokalu i zapobiec prawdopodobnej masakrze. Więcej tutaj: Polak bohaterem we Francji. Próbował powstrzymać zamachowca ze Strasburga. Teraz walczy o życie [foto]

Koniecznie przeczytaj: „To była osoba typu Polak” Zadziwiające słowa, które padły w relacji z zamachu w Berlinie w stacji TVN24 [WIDEO]

Czytaj też: Niemcy wreszcie przyznają: „Polak był bohaterem”. Te dowody jednoznacznie wskazują, że gdyby nie polski kierowca, ofiar mogłoby znacznie więcej

Bartosz Niedzielski z raną postrzałową głowy w stanie krytycznym trafił do szpitala. Zmarł w niedzielę. Jego kolega z Włoch odszedł w piątek.

Polak od 20 lat mieszkał we Francji. Pracował w Europarlamencie jako przewodnik, udzielał się także jako dziennikarz w lokalnych mediach. Tańczył w zespole, śpiewał w chórze, organizował Festiwal Komiksów. Jego znajomi mówią, że w Strasburgu „znał go każdy”. „Był aktywną osobą, otwartą na nowe pomysły, znajomości” - opisują go inni.

Po jego śmierci wpisy w mediach społecznościowych zamieszczali członkowie rodziny, a także przyjaciele.

Bartosz, Bartek, Bart.

Miał wystąpić w filmie o śląskich dąbrowszczakach, ale akurat, kiedy nagrywaliśmy, odbywał się festiwal komiksów w Strasburgu, którego był jednym z organizatorów.

Udzielał się w strasburskim zespole „Wiosna”, wykonującym też pieśni i tańce z Zaolzia, toteż próbowałem załatwić mu występ na Gorolu w Jabłonkowie. To też się nie udało.

Przegadaliśmy za to przy piwie o komiksach, „Thorgalu”, kulturze ludowej i świecie.

Po festiwalu zaolziańskim, który odbywał się przed bramą Zoo, siedzieliśmy do późnej nocy. Cieszył się wówczas z nowego aparatu fotograficznego. Zrobił zdjęcie księżyca, którego pełnia rozświetlała park. Pięknie wyszło.

Synowie ci się udali – nieraz usłyszał to ode mnie jego ojciec.

Był obywatelem świata – tak piszą o Bartku jego znajomi z Francji. Pełen idei, wulkan energii, zawsze uśmiechnięty. Wspierał Palestynę, radia społecznościowe, ponoć marzył o założeniu międzynarodowej knajpki w Strasburgu.

Rozmawialiśmy po zamachu terrorystycznym w Paryżu w 2015 r. Nie szukał winnych tam, gdzie szukają ich fanatycy, rasiści, zwolennicy łatwych odpowiedzi czy ci, którzy i tak wiedzą lepiej. Winnych widział wśród tych, którzy wywołują wojny, sprzedają broń, sieją nienawiść. Proste przesłanie: ChaqueHommeEstMonFrère / KażdyCzłowiekJestMoimBratem

- pisze o nim Dariusz Zalega.

Śmierć Bartosza Niedzielskiego w zamachu terrorystycznym wywołała duże poruszenie w polskich mediach społecznościowych. Internauci poza wyrazami współczucia dla rodziny i wyrazami podziwu dla bohaterskiej postawy Polaka, zwracają uwagę, że jest on przykładem wzorcowej integracji, czego nie można powiedzieć o rodzinie terrorysty.

Poniżej na zdjęciu po lewej stronie ojciec zamachowca, który w wywiadzie dla francuskiej telewizji przyznał, że wiedział o poparciu swojego syna dla działań tzw. Państwa Islamskeigo.

Warto przeczytać: Polski najemnik w Syrii został ranny. „Te cholerne drony ISIS!” [WIDEO]

Podziel się