Szukaj

Ta opowieść rodowitego Francuza nie pozostawia żadnych wątpliwości. Francja staje się powoli państwem arabskim

30-04-2018 13:35
Francja Fot. Mark Bridge / flikcr.com / CC BY-ND 2.0
Podziel się

Kilka dni temu nowy na francuskim rynku medialnym portal L’Incorrect opublikował artykuł, w którym ocenił obecną sytuację w tamtejszych szkołach. Autor w swoim tekście przytoczył m.in. dramatyczne wyznanie 37-letniego Serga, ojca dwójki dzieci. Mężczyzna nie ma wątpliwości, że uczniowie są poddawani indoktrynacji islamskiej.

W artykule dotyczącym obecnego stanu francuskiego systemu edukacji słowa 37-letniego Serge’a, ojca 6-letniej dziewczynki i 9-letniego chłopca, jednoznacznie potwierdzają, że we francuskich szkołach prowadzona jest indoktrynacja islamska.

Mężczyzna opowiedział o tym, jak wyglądają wycieczki szkolne do biblioteki. Z jego relacji wynika m.in. to, że jedynymi opiekunami są przedstawiciele muzułmańskich środowisk ubrani w tradycyjne stroje. To, jego zdaniem, otwarcie przeczy idei świeckości państwa:

Koniecznie przeczytaj: To opublikowane przez Polaka nagranie ukazuje bolesną prawdę o współczesnej Francji. Tak obecnie wyglądają przedmieścia Paryża [wideo]

Czytaj też: Te protesty wstrząsnęły całą Francją – decyzje Emmanuela Macrona doprowadziły do licznych strajków oraz paraliżu kraju

Kiedy szkoła zabiera moją córkę do biblioteki, oprócz nauczycielki, grupie towarzyszy jedna z matek z zasłoniętą twarzą. Kiedy jest tam mój syn, grupie towarzyszy brodaty młodzieniec z salaficką brodą, który trzyma przy sobie małych muzułmanów. Mali muzułmanie przychodzą go zapytać, czy mogą pożyczyć tę czy inną książkę. To ten facet decyduje. Dla mnie wycieczka szkolna jest szkolna, więc piękne hasła o sekularyzmie… Może nie znam się, jestem katolikiem, a my jesteśmy w procesie uwspólnotowienia w coraz bardziej społecznym społeczeństwie

37-letni Serge wspomniał również, że podczas urodzin jednego z uczniów, nauczycielka prowadząca zajęcia w klasie musiała sprawdzić, czy takie cukierki mogą jeść muzułmańskie dzieci: 

W klasie mojego syna, gdy ktoś obchodzi urodziny, nauczycielka jest zmuszona do sprawdzania opakowań z cukierkami czy są one halal, ponieważ większość uczniów w klasie mówi, że nie może jeść innych.

Francuz opowiedział także o tym, jaką ofertę nauki języków obcych otrzymał on i inni rodzice od szkoły, do której uczęszczają ich dzieci:

Na początku roku … dostaliśmy ulotkę ze szkoły oferującą kursy fakultatywne dla tych, którzy mają na to ochotę. Proponowane języki? Arabski, arabski i arabski … Nie angielski, nie łaciński, nie grecki.

Mężczyzna otwarcie przyznał, że miasteczko, w którym obecnie mieszka stało się już niemal miastem arabskim, o czym świadczy chociażby język, jaki jest słyszany na ulicach, a także to, że są kawiarnie niedostępne dla kobiet:

Moje dzieci są w miejskiej szkole. Często widzę zawoalowane muzułmańskie mamy, które przychodzą po dzieci i mówią do nich tylko po arabsku. Pamiętam, że w szkole powiedziano mi, że oficjalnym językiem Republiki jest francuski. Naprawdę? Idę rano ulicą, nikt nie mówi po francusku. Ulica mówi po arabsku. Nie wspominając już o tym, że są tu trzy kawiarnie, do których nie może wejść żadna kobieta, w tym Europejka. Tak to jest, tak wygląda życie tutaj.

Warto przeczytać: Atak na Syrię przeprowadzony – USA, Wielka Brytania i Francja dokonały ataku rakietowego. Niepokojące oświadczenie Donalda Tuska [wideo+foto]

Podziel się