Szukaj

Były papieski kamerdyner opowiedział o pracy dla Jana Pawła II. „Widziałem, jak Ojciec Święty odprawił egzorcyzmy”

23-04-2018 15:30
Jan Paweł II Fot. BMaria / YouTube / screen YouTube
Podziel się

Były kamerdyner Ojca Świętego Jana Pawła II, Angelo Gugel podczas niedawnego wywiadu dla „Corriere Della Serra” opowiedział o kulisach swojej pracy dla polskiego papieża oraz kilku nieznanych faktach z jego pontyfikatu.

Kamerdyner Angelo Gugel pracujący w Watykanie już od czasów papieża Piusa XII w rozmowie z „Corriere della Sera” po raz pierwszy w życiu opowiedział publicznie o swojej pracy dla Ojca Świętego Jana Pawła II. W trakcie wywiadu przytoczył m.in. anegdotę o tym, jak polski papież dbał o swój język włoski: 

Byłem zdumiony, kiedy rano 22 października 1978 roku przed udaniem się na plac Świętego Piotra na uroczystą inaugurację pontyfikatu, Ojciec Święty wezwał mnie do swego gabinetu i przeczytał mi homilię, którą zaraz miał wygłosić ze słowami: Nie lękajcie się. Papież poprosił mnie, bym wskazał, co źle wymawia i ołówkiem zaznaczał, gdzie ma postawić akcent. Kiedy dwa miesiące później spotkał moich dawnych kolegów z żandarmerii, powiedział coś, co mnie wprawiło w osłupienie:Jeśli mylę akcent w jakimś słowie, 50 procent winy ponosi Angelo” i uśmiechnął się do mnie.

Koniecznie przeczytaj: Przewodniczący PO zaproponował likwidację gabinetów politycznych. Paweł Kukiz bardzo szybko przypomniał mu o pewnym fakcie [wideo]

Czytaj też: Paweł Rabiej wyjaśnia, kiedy można blokować manifestacje. Jego rozumowanie rozśmieszyło Roberta Mazurka, który wytknął mu hipokryzję [wideo]

Mężczyzna przyznał również, że był naocznym świadkiem egzorcyzmów, które Jan Paweł II odprawił nad opętaną dziewczyną:

Ja też tam byłem. Dziewczyna bluźniła ze wściekłości. Mówiła grobowym głosem. Jeden biskup uciekł ze strachu. Ojciec Święty modlił się po łacinie niewzruszony. Na koniec dotknął jej głowy, a jej twarz natychmiast z opętanej zaczęła przybierać wyraz pokoju.

W trakcie rozmowy kamerdyner stanowczo podkreślił również, że to modlitwa polskiego papieża sprawiła, iż jego żona, której ciąża była zagrożona, urodziła zdrowe dziecko. Jak opowiadał, lekarz po wyjściu z sali porodowej niejako zasugerował, że wydarzył się cud:

Powiedział: „Ktoś musiał się dużo modlić”. (...) Córka urodziła się w chwili, gdy papież odprawiał poranną mszę.

Angelo Gugel wypowiedział się także na temat zamachu na papieża, którego dokonał Ali Agca. Mężczyzna przyznał, że wtedy podtrzymywał głowę ciężko rannego Jana Pawła II. Wówczas widząc, w jakim stanie się znajdował, z trudem tylko powiedział do ks. Stanisława Dziwisza, że „trzeba mieć nadzieję”.

Podczas rozmowy papieski kamerdyner otwarcie przyznał, że najbardziej zapamiętał moment, gdy Jan Paweł II umierał i kiedy wraz ze swoją córką poszedł się z nim pożegnać: 

Kiedy ona weszła do pokoju, papież przebudził się, otworzył oczy i uśmiechnął się do niej, jakby chciał powiedzieć: rozpoznaję cię, wiem, kim jesteś.

Warto przeczytać: Znakomita parodia Amber Gold – Donald Tusk, Paweł Wojtunik, Sławomir Nowak oraz słynne: „Nie wiem, nie pamiętam, nie kojarzę” [wideo]

Podziel się