Szukaj

Brytyjski sąd podjął decyzję ws. Alfiego Evansa. Sędzia nie miał litości nad chłopcem. Wyrok oraz jego uzasadnienie nie mieści się w głowie…

24-04-2018 23:27
Alfie Evans Fot. Save Alfie Evans / Facebook
Podziel się

Dzisiejsza nadzwyczajna rozprawa w brytyjskim sądzie miała być ostatnią szansą dla 2-letniego Alfiego Evansa, którego wczoraj odłączono od aparatury podtrzymującej życie. Sędzia Anthony Paul Hayden zadecydował, że chłopiec nie może zostać przewieziony do Włoch, gdzie zapewniono mu możliwość dalszego leczenia.

W nocy z poniedziałku na wtorek 2-letni ciężko chory Alfie decyzją sądu został odłączony od aparatury podtrzymującej życie. Stało się tak mimo sprzeciwu jego rodziców. Nie pomogło nawet wstawiennictwo papieża Franciszka i przyznanie chłopcu włoskiego obywatelstwa przez tamtejszy rząd. Zespół medyczny, który w sądzie teoretycznie reprezentował interesy chłopca, argumentował, że dalsza terapia „nie jest w jego najlepszym interesie” i może być nie tylko „daremna”, ale także „nieludzka”.

Koniecznie przeczytaj: Niemcy: 24-letnia kobieta pokłóciła się z nastoletnimi imigrantami. Teraz w stanie krytycznym walczy o życie w szpitalu

Czytaj też: Wszystko by się udało, gdyby nie dociekliwi policjanci – mężczyzna poszukiwany listami gończymi ukrywał się pod podłogą

Chłopiec po odłączeniu od aparatury jednak nie umarł i nadal oddychał. Po dziewięciu godzinach rodzicom udało się wywalczyć możliwość podania dziecku tlenu i wody. Lekarze nie wydali jednak pozwolenia na przetransportowanie dziecka do Włoch, gdzie miał zagwarantowaną specjalistyczna opiekę medyczną (watykański szpital zaoferował nawet specjalny samolot, którym chłopiec mógłby polecieć do Rzymu).

Wczorajszą decyzję lekarzy podtrzymał dzisiaj sąd, który na nadzwyczajnej rozprawie stwierdził, że przewiezienie dziecka stanowiłoby… zagrożenie dla jego zdrowia. Przedstawiciele szpitala w Liverpoolu argumentowali, że transport byłby możliwy najwcześniej za kilka dni, bo ich zdaniem obecnie jest to utrudnione, a nawet niemożliwe ze względu na... „atmosferę wrogości wobec szpitala”.

Dziennikarz „Guardiana” Josh Halliday, który relacjonował dzisiejszą rozprawę, przekazał, że sędzia sądu rodzinnego w Manchesterze powtórzył, że lekarze nadal stoją na stanowisku, iż dalsze leczenie „jest bezcelowe i sprzeczne z interesem Alfiego”.

Warto przeczytać: Jerzy Stuhr załamany zwierza się u Olejnik: „Ostatnie czasy zniszczyły dążenie mojego życia - całe życie chciałem być Europejczykiem” [wideo]

Podziel się