Szukaj

Kim był Kuba Rozpruwacz? Według brytyjskich badaczy to polski Żyd Aaron Kosminski

18-03-2019 17:40
Aaron Kosminski Fot. Jack the Ripper / Twitter.com / Twitter
Podziel się

Jak poinformował „Daily Mail”, naukowcy z Liverpoolu, którzy przeprowadzili najnowsze badania DNA, twierdzą, że odkryli prawdziwą tożsamość Kuby Rozpruwacza. Według nich, to polski imigrant żydowskiego pochodzenia Aaron Mordke Kosminski.

Jak twierdzą naukowcy, gdy Aaron Kosminski przybył do Londynu, wraz z rodzeństwem wynajął mieszkanie na Greenfield Street. 

Mężczyzna już wcześniej był podejrzewany o to, iż był Kubą Rozpruwaczem, jednak nie było na to dowodów.

Z relacji „Daily Mail” wynika, że badacze z Liverpool John Moores University są pewni swoich rezultatów. W celu identyfikacji Kuby Rozpruwacza przeprowadzili testy DNA szala poplamionego krwią, który znaleziono na jednym z miejsc zbrodni.

Koniecznie przeczytaj: Publiczna szwedzka telewizja wyemituje propagandowy serial. „Pierwsi Szwedzi byli czarnoskórzy i mieli niebieskie oczy” [foto]

Czytaj też: Dziennikarka rozebrała się na wizji, bo nie podoba się jej Brexit. To siostra znanego polityka [wideo]

W 2007 roku przedmiot ten został zakupiony przez biznesmena Russela Edwardsa. Kilka lat temu udostępnił go naukowcom do badań.

Naukowcy w swoim raporcie opublikowanym w „Journal of Forensic Sciences” podkreślili, że jako pierwsi przeprowadzili tak dokładną analizę przedmiotu związanego z Kubą Rozpruwaczem:

 Po raz pierwszy opisujemy systematyczną analizę poziomu molekularnego jedynych ocalałych dowodów fizycznych związanych z morderstwami Kuby Rozpruwacza.

Na szalu odkryto ślady DNA należące zarówno do Aarona Kosminskiego, jak i jego domniemanej ofiary Catherine Eddowes. Jak twierdzą badacze, wszystko wskazuje na to, że dowód rzeczywiście pochodzi z miejsca zbordni i  jest autentyczny:

Znalezienie obu dopasowanych profili w tym samym dowodzie zwiększa statystyczne prawdopodobieństwo identyfikacji i potwierdza twierdzenie, że szal jest autentyczny.

Warto przeczytać: Biegli psychiatrzy zbadali Stefana W. Nie byli w stanie orzec, czy podczas zamachu był poczytalny

Podziel się