Szukaj

Niemcy: Bałwanki w burkach i hidżabach reklamowały bożonarodzeniowy jarmark w Monachium [FOTO]

26-11-2017 00:11
Jarmark bożonarodzeniowy w Monachium Fot. Petr Bystron / facebook.com
Podziel się

Obecnie „coś dziwnego” dzieje się z jarmarkami bożonarodzeniowymi w całej Europie Zachodniej - pisze portal voiceofeurope.com. Tym razem nie chodzi tu nawet o konieczność zapewnienia bezpieczeństwa przez odpowiednie barierki ochronne czy uzbrojone oddziały policji, lecz o przemycanie symboli islamskich na plakatach promujących świąteczne wydarzenia.

W krajach Europy Zachodniej idea multi-kulti coraz częściej pojawia się w świątecznych reklamach. Niedawno jedna z popularnych sieci handlowych wyprodukowała spot, w którym wyraźnie propagowano islam i skrajny liberalizm (Świąteczna reklama Tesco oburzyła internautów. W tle muzułmanie i para gejów z dzieckiem [WIDEO]). Teraz bożonarodzeniowy jarmark w Monachium promowały kolorowe bałwanki z założonymi hidżabami i burkami na głowach.

Koniecznie przeczytaj: Muzułmańscy imigranci mają gdzieś lokalne tradycje. Tak wyglądał jarmark bożonarodzeniowy w Niemczech z ich udziałem [WIDEO]

Czytaj też: Boże Narodzenie w cieniu islamskiego terroru. Betonowe zapory, uzbrojone patrole, stalowe barierki i wykrywacze metalu [FOTO+WIDEO]

Plakaty z tak przedstawionymi zimowymi postaciami wywowały wiele kontrowersji. W debacie publicznej pojawiły się mi.in. zarzuty o sens promowania świątecznego tego wydarzenia przy użyciu symboli odwołojących się do idei multi-kulti i islamu. Głos w tej sprawie zabrał lider partii AFD w strukturach Bawarskich, Petr Bystron, który na swoim profilu na Facebooku zapytał ironicznie: „Czy bałwan w burce naprawdę symbolizuje tolerancję?”

W Niemczech takie przemycanie symboli muzułmańskich przy okazji typowo chrześcijańskich świąt nie jest niczym nowym. Niedawno w jednej z książeczek dla dzieci zamieszczono obrazek z szopką bożonarodzeniową znajdującą się pod... minaretem. Mimo iż Mahomet, twórca islamu, narodził się 600 lat po Jezusie!

Poprawnie politycznej linii przestrzegają także niemieckie sieci handlowe. Na obrazku poniżej widać, że czekoladowy św. Mikołaj sprzedawany w jednym ze sklepów w otrzymał kilka zastępczych imion – wszystko po to, aby uniknąć słowa „święty”.

To nie pierwszy przypadek, gdy liberalny zachodni kraj prowadzi walkę z dotychczasowymi tradycyjnymi świątecznymi symbolami. Niedawno sąd rejonowy we Francji zakazał publicznego wystawiania szopek bożonarodzeniowych (Kuriozalny wyrok sądu w Marsylii. „Szopki bożonarodzeniowe w miejscach publicznych nie są częścią miejscowej tradycji”), a odbywający się w Paryżu jarmark świąteczny odwołano ze względu na rzekomo „tandetny” charakter (Francuzi podali oficjalne powody, dla których odwołują słynny jarmark bożonarodzeniowy w Paryżu. Internauci nie mogą uwierzyć).

Warto przeczytać: Niemcy usilnie walczą z własną tradycją. W miejsce choinki postawiono poprawnie polityczną instalację multikulti [FOTO]

Podziel się