Szukaj

Były szef brytyjskiego MSZ rozpętał burzę. Jego słowa o muzułmankach w burkach nie spodobały nawet konserwatystom

08-08-2018 17:08
Boris Johnson Fot. Boris Johnson / Facebook.com
Podziel się

Jakiś czas temu były szef brytyjskiego MSZ, Boris Johnson opublikował felieton na temat zakazu noszenia burek w Danii. Jak się okazało, prześmiewczy charakter tego tekstu nie spodobał się nawet konserwatywnym parlamentarzystom, którzy zaapelowali, by przeprosił za swoje słowa. W odpowiedzi polityk poinformował, że nie ma zamiaru tego robić.

W felietonie opublikowanym na łamach „The Telegraph”, były szef brytyjskiego MSZ, Boris Johnson stwierdził, że duńskie władze nie rozumieją, gdzie tkwi istota problemu noszenia burek. Jak napisał, pomimo, iż są one „uciążliwe” i „absurdalne" nie należy ich zakazywać. 

Znacznie większe kontrowersje wywołały jednak słowa dotyczące wyglądu muzułmanek w burkach. Polityk porównał je bowiem do „skrzynek pocztowych” i „przestępców napadających na bank”. Ponadto przyznał również, iż są sytuacje tak jak np. dużury poselskie, w których w pełni usprawiedliwione jest żądanie odsłonięcia twarzy.

Koniecznie przeczytaj: W Warszawie trwa Wielka Defilada Niepodległości. Oglądaj transmisję na żywo [foto+wideo live]

Czytaj też: Wyjątkowo agresywna reakcja muzułmanki. Wpadła w furię, bo mężczyzna… spacerował z psem [wideo]

Krytycznie do słów byłego szefa MSZ odnieśli się liderzy Partii Konserwatywnej, w tym sam premier Theresa May. Boris Johnson poinformował jednak, że nie zamierza przepraszać i wycofywać się ze swoich słów.

Warto przeczytać: Nowe ustalenia ws. katastrofy smoleńskiej. Polski dziennikarz dotarł do nieznanych wcześniej rosyjskich protokołów

Podziel się