Szukaj

Amnesty International krytycznie o działaniach londyńskiej policji. „W bazie przestępców jest za dużo czarnoskórych osób”

16-05-2018 12:51
Policja w Wielkiej Brytaniii Fot. EDDIE / flickr.com / CC BY-ND 2.0
Podziel się

Poprawnie polityczne Amnesty International oskarżyło londyńską policję o rasistowskie traktowanie niektórych gangsterów. Wszystko dlatego, że w prowadzonej przez nią bazie znaczną większość (78%) stanowią czarnoskóre osoby. Zdaniem organizacji jest to jawne pogwałcenia praw człowieka i dyskryminacji na tle rasowym.

Po dużych zamieszkach w 2011 roku londyńska policja utworzyła bazę Gang Violence Matrix będącą spisem osób, które mogą stanowić poważne zagrożenie dla innych mieszkańców. Widnieją w niej gangsterzy, którzy dopuszczali się przemoc fizycznej, brutalnych napaści, rabunków oraz innych poważnych przestępstw. Co warte podkreślenia, baza jest na bieżąco aktualizowana. 

Według oficjalnych danych w spisie obecnie znajduje się ok. 3800 przestępców, z czego 78% to ludzie posiadający czarny kolor skóry. Warto dodać, że bazie umieszczono także  osoby niepełnoletnie. Najmłodsza z nich ma zaledwie 12 lat.

Koniecznie przeczytaj: Polak został dotkliwie pobity deską z nabitymi gwoźdźmi. Do zdarzenia doszło w Wielkiej Brytanii, gdzie znęcało się nad nim dwudziestu oprawców

Czytaj też: Izu Ugonoh w wywiadzie dla TVN24: „W Polsce czuje się bezpiecznie”, „Jestem w stanie zrozumieć, że Polska nie przyjmuje imigrantów” [wideo]

Dyrektor brytyjskiego oddziału Amnesty International Kate Allen stwierdziła, że ilość czarnoskórych przestępców w bazie jest wynikiem rasistowskich działań londyńskich policjantów:

Obecnie w Londynie istnieje ogromny problem z przestępczością z użyciem noży, ale „Gangs Matrix” nie jest na to odpowiedzią. Baza danych ogniskuje się, w niepotrzebny i rasistowski sposób, na koncepcji gangów. Mówiąc prosto, to jest zastosowanie złego narzędzia do rozwiązania złego problemu. Cały system jest rasowo dyskryminujący i piętnuje młodych czarnoskórych mężczyzn za rodzaj muzyki, której słuchają lub za ich zachowanie w mediach społecznościowych, wobec czego podtrzymuje on uprzedzenia rasowe, które odbijają się na wszystkich dziedzinach ich życia. Niektórzy policjanci zachowują się tak, jakby działali na Dzikim Zachodzie, zakładając fałszywie, że mogą tworzyć nieprawdziwe profile i skrycie zaprzyjaźniać się z ludźmi online, żeby monitorować ich zachowania, bez potrzeby uzyskania wcześniejszych nakazów rewizji.

Co warte podkreślenia, w oficjalnym raporcie wydanym w tej sprawie, Amnesty International zupełnie nie wspomniała o zagrożeniach, jakie dla Londyńczyków stwarzają gangi. Jak widać, w tym przypadku poprawność polityczna jest dla znacznie ważniejsza niż chociażby kwestia zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom miasta.

Warto przeczytać: UK: Złodzieje próbowali okraść londyński sklep z zegarkami szwajcarskimi. Nie wszystko odbyło się jednak po ich myśli [wideo]

Podziel się