Szukaj

Były oficer amerykańskiego kontrwywiadu John Schindler o katastrofie smoleńskiej. „Polska zasługuje na prawdę o tym, co się wówczas stało”

17-05-2018 13:33
Wrak Tu-154, Smoleńsk Fot. OTRS member / wikimedia.org / CC BY-SA 2.5
Podziel się

Był oficer amerykańskiego kontrwywiadu i analityk NSA, John Schindler w swoim artykule opublikowanym na łamach portalu observer.com poruszył sprawę katastrofy smoleńskiej. Jego zdaniem, rosyjska narracja dotycząca tego zdarzenia nie przekonała oficerów zachodnich wywiadów, którzy podobnie jak niektórzy polscy agenci od samego początku wiedzieli, co naprawdę wówczas się wydarzyło. Jak podkreślił, Polacy zasługują na poznanie prawdy o okolicznościach tragicznej śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego i towarzyszących mu osób.

W swoim artykule John Schindler zwrócił uwagę na naganne zachowanie rosyjskich władz i służb, które objawiło się nie tylko przetrzymywaniem wraku, ale również kradzieżą ważnych dokumentów należących do NATO, a także skandalicznym postępowaniem w stosunku zwłok osób, którym nie okazano należytego szacunku: 

Po ośmiu latach wrak nie został oddany stronie polskiej, co uniemożliwiło przeprowadzenie odpowiedniego śledztwa przez Warszawę. Co gorsza, ciała ofiar zostały okradzione przez funkcjonariuszy FSB. FSB miała ukraść sekrety NATO, takie jak tajne protokoły.(...) Nawet w trumnie prezydenta Kaczyńskiego znajdowały się szczątki dwóch innych ofiar.

Koniecznie przeczytaj: Koszmar na pokładzie samolotu - eksplozja silnika doprowadziła do rozsadzenia okna, zginęła jedna osoba. Pasażer nagrał film [wideo]

Czytaj też: Minister Piotr Gliński jest przekonany, że katastrofa smoleńska nie była wypadkiem. „Na Wschodzie wszyscy wiedzą, że Putin się zemścił”

Były oficer amerykańskiego kontrwywiadu skomentował również fakt zaproszenia do współpracy przez podkomisję smoleńską brytyjskiego eksperta lotniczego Franka Taylora: 

Taylor nie jest zwolennikiem teorii spiskowych i jego głęboko niepokojące komentarze na temat Smoleńska zasługują na poważne potraktowanie.

John Schindler otwarcie przyznał, że wywiady zachodnich państw od samego początku nie wierzyły w rosyjską narracje dotyczącą tego wydarzenia. Jego zdaniem, również i niektórzy polscy agenci doskonale wiedzieli, co dokładnie wydarzyło się 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem:

Zachodnie wywiady od samego początku miały poważne wątpliwości dotyczące „oficjalnej” wersji wydarzeń w Smoleńsku. Jeden z polskich funkcjonariuszy poinformował mnie, że: Oczywiście, że Warszawa znała prawdę”, co oznacza, że poprzedni polski rząd starał się utrzymać pokój z Putinem podążając za rosyjską wersją wydarzeń. Powiedział też: „A co mieli zrobić? Myślisz, że NATO naprawdę rozpoczęłoby przez Smoleńsk wojnę z Rosją za Polskę?” Przedstawiciele amerykańskiego wywiadu sugerowali mi to samo – że amerykańscy szpiedzy, tak jak Warszawa, od początku wiedzieli, że Rosjanie kłamią nt. katastrofy. Wydaje się, że niemiecki wywiad też zna „brudną” prawdę.

Były amerykański analityk NSA zwrócił również uwagę na fakt, że wiele osób nie wierzyło i nadal nie wierzy w to, by Władimir Putin mógł zlecić przeprowadzenie zamachu na polskiego prezydenta. Tymczasem niektóre wydarzenia, do których doszło po tym zdarzeniu, potwierdzają, że władze rosyjskie jednak mogą bardzo dużo: 

W ciągu tych ośmiu lat od katastrofy Rosja zdążyła ukraść Krym i najechać wschodnią Ukrainę. (…) Z dzisiejszego punktu widzenia, działania skrytej, zabójczej rosyjskiej ręki ws. Smoleńska nie wydają się nieprawdopodobne.

W swoim artykule John Schindler stanowczo podkreślił, że Polacy zasługują na ujawnienie prawdy o tym tragicznym wydarzeniu: 

Polska zasługuje na prawdę o tym, co naprawdę wydarzyło się 10 kwietnia 2010 roku.

Warto przeczytać: O krok od tragedii tuż przed rozpoczęciem Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Władimir Putin wyraził zgodę na zestrzelenie samolotu pasażerskiego

Podziel się