Szukaj

Absurdalny wyrok niemieckiego sądu. Dżihadysta, który w popularnym koncernie samochodowym groził zamachem, zostanie przywrócony do pracy

21-03-2018 17:23
Volkswagen - logo
Podziel się

Jak poinformował brytyjski portal Dail Mail, popularny niemiecki koncern samochodowy Volkswagen otrzymał sądowy nakaz przywrócenia do pracy mężczyzny, którego zwolniono z obawy przed atakiem terrorystycznym wymierzonym w firmę.

Zwolniony mężczyzna, 30-letni Samir B. mający niemiecko-algierskie pochodzenie pracował na przy oponach w fabryce zlokalizowanej na terenie Wolfsburgu. Podczas wykonywanych obowiązków nie stronił grożenia swoim współpracownikom dokonaniem zamachu, w wyniku którego „wszyscy zginą”. Jak się później okazało, miał również bliski kontakt z dwoma mężczyznami, którzy wyjechali do Syrii w 2014 roku, aby walczyć po stronie Państwa Islamskiego. Obydwaj bojownicy tam zginęli.

Koniecznie przeczytaj: Absurdalny wyrok w sprawie firmy posła Marka Jakubiaka. Polityk Kukiz'15 nie kryje oburzenia. „W Polsce mamy polityczne sądy” [foto]

Czytaj też: Londyn: Modlący się muzułmanie uniemożliwili wyjazd samochodów z osiedla. „Meczet znajdował się dwa bloki dalej” [wideo]

Wiele wskazuje na to, że i  sam Samir B. planował wyjechać do Syrii, by wstąpić w szeregi ISIS. Niemieckie służby zatrzymały go na lotnisku w Hanowerze. Podczas przeszukania znaleziono przy nim drona oraz 9 350 euro. Wówczas władze zdecydowały o zabraniu mu paszportu.

Pracownicy Volkswagena potwierdzili, że 30-latek był czynnie zaangażowany w rekrutację i wspieranie islamskich bojówkarzy z Wolfsburgu. To właśnie dlatego firma podjęła decyzję o jego zwolnieniu. Ku ich zaskoczeniu, mężczyzna skierował tą sprawę do sądu, ponieważ uznał, że takie rozwiązanie umowy jest niezgodne z prawem. Co ciekawe,  przyznano mu rację. Wydano bowiem wyrok, w którym zobowiązano firmę. by przywróciła go do pracy w ciągu miesiąca. W uzasadnieniu wyroku sędzia z Państwowego Sądu Pracy w Hanowerze, stwierdził iż Volkswagen nie był stanie ocenić, że „spokój operacyjny” zakładu był „w jakiś szczególny sposób zakłócony”.

 

Warto przeczytać: Kolejny bulwersujący wyrok Sądu Najwyższego. Uniewinnił prokuratora, który jeździł samochodem po pijanemu. „Nie wiedział, że ma we krwi alkohol”

Podziel się