Szukaj

Niemieckie stowarzyszenie transportowców zainaugurowało nowy projekt: „Będziemy szkolić uchodźców ubiegających się o azyl”

22-05-2018 14:58
Ciężarówka, TIR
Podziel się

Jak poinformował austriacki portal Wochenblick, niemieckie stowarzyszenie transportowców zainaugurowało projekt służący szkoleniu nowych kierowców zawodowych. Wszystko dlatego, iż obecnie występuje znaczny niedobór osób chcących wykonywać tą pracę. Co warte podkreślenia, inicjatywna ta będzie skierowana do imigrantów ubiegających się o azyl.

Projekt, nazwany „Wbijanie się w swoją nową przyszłość”, ma na celu ułatwienie osobom ubiegającym się o azyl pozyskanie uprawnień zezwalających na prowadzenie ciężarówek. W ten sposób Niemiecki Czerwony Krzyż (DRK) i Organizacja Logistyki (UVL) próbują wyjść naprzeciw zapotrzebowaniu na rynku pracy, któremu szczególnie doskwiera brak osób chcących wykonywać zawód kierowcy. Jak podkreślają media, projekt został opracowany wspólnie z SVG Driving School North.

Koniecznie przeczytaj: Niemcy: powstał kontrowersyjny projekt ustawy inwigilacyjnej. Rząd będzie miał ułatwiony dostęp do każdego urządzenia cyfrowego

Czytaj też: Angela Merkel zapewnia, że Niemcy poradzą sobie z polityką imigracyjną

Wiadomo już, że przed rozpoczęciem szkolenia kandydat będzie musiał zdać dwa egzaminy. Podczas nich Niemiecki Czerwony Krzyż będzie chciał sprawdzić m.in. predyspozycje przyszłego kierowcy takie jak umiejętność posługiwania się językiem niemieckim. Ponadto każdy zdający imigrant będzie przechodził weryfikację swojego statusu. Samo szkolenie, według organizatorów, ma trwać około 3 lata. Obecnie inicjatywa cieszy się tak dużą popularnością, że wciąż dopisywani są kolejni kandydaci.

Jak powiedziała Ilka Hübner, szefowa Czerwonego Krzyża w Kilonii, nieustannie zgłaszają się kolejne chętne osoby:

W ciągu kilku dni zgłosiło się 90 zainteresowanych osób z całego Schleswigu-Holsteinu, a nawet z Hamburga, tak więc na liście oczekujących umieszczono 50 dodatkowych uchodźców.

Okazuje się jednak, że projekt ten nie spodobał się m.in. Federalnemu Stowarzyszeniu profesjonalnych stowarzyszeń motoryzacyjnych. Prezes ten organizacji stanowczo podkreśliła, że realizacja tej inicjatywy może mieć bardzo negatywne konsekwencje:

Wyraźnie mówimy temu nie. Nie można umieścić wszystkich na czterdziestu tonach i pozwolić im jechać.

Warto przeczytać: Niemcy przekazali ciało polskiego kierowcy. Są już wyniki sekcji zwłok

Podziel się