Szukaj

Burza po meczu Szwajcarii z Serbią. Pochodzący z Albanii piłkarze rozwścieczyli Serbów. Poszło o te gesty [foto+wideo]

23-06-2018 19:44
Granit Xhak Fot. FIFA TV / You Tube / screen YouTube
Podziel się

Choć sportowych emocji w meczu Szwajcarii z Serbią na pewno nie brakowało, to o spotkaniu mówi się w dużej mierze w kontekście politycznym. Oburzenie Serbów wywołały gesty wykonane przez Granita Xhaka i Xherdana Shaqiriego, strzelców dwóch bramek dla Szwajcarii.

W reprezentacji Szwajcarii większość zawodników ma korzenie bałkańskie. W drużynie grają Albańczycy, Chorwat, Bośniak, nawet trener, Vladimir Petkovic, jest Chorwatem z Bośni.

Swoje przywiązanie do Albanii postanowił zamanifestować reprezentujący Szwajcarię Granit Xhak, strzelec pierwszej bramki. Rodzice piłkarza pochodzący z tego kraju wyemigrowali do Szwajcarii w latach 90. Ojciec zawodnika został skazany za trzy lata więzienia za udział w protestach przeciwko komunistycznej partii Jugosławii. Rodzina zdecydowała się na ucieczkę do Bazylei, gdzie urodził się Granit.

Koniecznie przeczytaj: Szwajcaria: władze tego kraju znalazły prosty sposób, jak ograniczyć masowy napływ imigrantów żyjących z zasiłków

Czytaj też: Polska jedzie na mundial w Rosji! Nerwowa końcówka meczu z Czarnogórą [FOTO + WIDEO]

Zawodnik po strzelonym wczoraj golu, w ramach „cieszynki”, ułożył z dłoni symbol dwugłowego orła, który znajduje się w godle Albanii. Ten sam gest wykonał później również pochodzący z Albanii Xherdan Shaqiri, który zdobywając drugiego gola, zapewnił Szwajcarii zwycięstwo nad Serbią 2:1. Xhaka podbiegł do niego i zrobił to samo.

Ten gest wywołał oburzenie Serbów. Tamtejsze media pisały o celowej prowokacji politycznej.

Stosunki Albanii i Serbii od dawna nie należą do najlepszych. Spór toczy się o Kosowo, które do 2008 r. było częścią Serbii, a potem ogłosiło niepodległość, której rząd w Belgradzie nie uznał. Większość mieszkańców tego spornego terytorium stanowią Albańczycy, a rząd w Tiranie aktywnie wspiera Kosowo.

Poza gestem nawiązujących do godła Albanii media zwróciła uwagę na buty Shaqiriego – na jednym widniała flaga Szwajcarii, na drugim Kosowa.

To była rażąca prowokacja, graliśmy ze Szwajcarią, a nie z Kosowem. Już przed meczem zgłosiliśmy, że Shaqiri ma na butach flagę Kosowa. Nic z tym nie zrobiono i obawiam się, że teraz FIFA też nie podejmie żadnych kroków

- ocenił po spotkaniu wiceprezes serbskiej federacji piłkarskiej Savo Milosević, były piłkarz.

To jest skandal, że karze się nas za zachowanie naszych kibiców, którzy byli znakomici, wywieszono tylko niewielkie flagi, które się nie spodobały. Decyzja? 10 tysięcy kary. Z kolei teraz FIFA milczy, nie reaguje. Oczywiście nie spodziewam się wyrzucenia Szwajcarów z turnieju, to nie jest realne, ale musimy walczyć o sprawiedliwość

- dodał.

Tymczasem w Kosowie po zwycięstwie nad Serbią zapanowała prawdziwa euforia.

Nie mam wątpliwości: fani w Kosowie czują się tak, jakby to ich kraj właśnie pokonał Serbię. Gole strzelali przecież Kosowianie

- napisała na Twitterze Mitra Nazar, holenderska korespondentka na Bałkanach.

To było prawdziwe szaleństwo. Stolica nie spała bardzo długo, a ludzie trąbili i wywieszali albańskie flagi. „Hałasy było słychać do późnych godzin”

- relacjonowała dziennikarka.

Polityczne manifestacje to nie jedyne pretensje Serbów po meczu ze Szwajcarią. Reprezentacja miała sporo zarzutów pod adresem niemieckiego sędziego, który m.in. nie podyktował w drugiej połowie rzutu karnego, mimo faulu w „16” na Aleksandrze Mitroviću. Felix Brych nie zdecydował się użycie systemu VAR.

Znacie mnie, nigdy nie szukam usprawiedliwień, przegraliśmy i jest mi z tym źle. Jednak uważam, że decyzje sędziów wobec nas są skandaliczne. Niestety, nie wszyscy są równo traktowani, a VAR jest używany tylko w meczach ważnych reprezentacji dla FIFA

- mówił po spotkaniu Milosević.

Już w pierwszej połowie arbiter podejmował tendencyjne decyzje, było ich zdecydowanie za dużo. W drugiej połowie było jeszcze gorzej, ale co my możemy? Możemy tylko mówić. Graliśmy dobrze, graliśmy przeciwko bardzo dobrej drużynie i tylko sędzia nie trzymał poziomu

- dodał.

Serbowie niezadowoleni z decyzji sędziego złożyli apelację do FIFA. Jednak istnieje mała szansa, że coś zdołają coś wskórać kilkanaście godzin po zakończonym meczu.

Skrót meczu poniżej;

Warto przeczytać: Piotr Misiło: „Skoro możliwy jest mundial bez Italii, to znaczy że możliwa jest Nowoczesna bez Petru”

Podziel się