Szukaj

O tym nagraniu mówią wszyscy. Dziennikarz zadzwonił w nocy do Sławomira Peszko: „Nie przerywaj mi jak polewam, ku**a chamie!” [WIDEO]

11-02-2018 21:46
Sławomir Peszko Fot. Sławomir Peszko / Facebook
Podziel się

Wczorajsza rozmowa z reprezentantem Polski błyskawicznie obiegła sieć. Dziennikarz radia weszło.fm o godz. 1.30 w nocy zadzwonił do Sławomira Peszko, który na swoje nieszczęście odebrał telefon. Piłkarz Lechii Gdańsk, który najprawdopodobniej był w trakcie mocno zakrapianej imprezy, nieskładnie odpowiadał na pytania i nie unikał wulgaryzmów.

Telefoniczny „wywiad” odbył się kilka godzin po meczu Lechii Gdańsk z Wisłą Kraków (1:1), w którym Sławomira Peszko strzelił gola. Do zawodnika zadzwonił Samuel Szczygielski, który z soboty na niedzielę prowadził nocną audycję w radiu weszło.fm. Dziennikarz wkręcał piłkarza, że wcześniej rozmawiał Glikiem.

Piłkarz Lechii Gdańsk miał wyraźne problemy ze skleceniem zdania. Myślał też, że rozmawia z Łukaszem Wiśniowskim z oficjalnego kanału PZPN „Łączy nas piłka”. W pewnym momencie Sławomir Peszko rzucił, żeby mu nie przerywać, „bo polewa”. Na nagraniu słychać też wulgaryzmy.

Alkoholowa wpadka może zaszkodzić piłkarzowi i postawić pod znakiem pytania jego reprezentacyjną karierę. Szczególnie, że to nie pierwsza tego typu sytuacja. Najgłośniejszy był incydent z 2012 r., kiedy reprezentant Polski zaatakował taksówkarza, znajdując się pod wpływem alkoholu.

Koniecznie przeczytaj: RMF FM zawiesza swojego dziennikarza. Wystarczyło, że napisał szczerze o Żydach. „Wiem, że ryzykuję bardzo wiele...” [FOTO]

Czytaj też: Syn Lecha Wałęsy ukradł zapachową świeczkę ze sklepu. Został ukarany grzywną, której nie zapłacił. Teraz sąd wymierzył mu inną karę

Jednocześnie, wiele osób krytykuje zachowanie dziennikarza, który zadzwonił do Peszki bardzo późno w nocy, sam nie szczędził wulgaryzmów, a do tego „wkręcał” piłkarza, dobrze się przy tym bawiąc.

Radio weszło.fm przeprosiło, ale jedynie za wzmiankę o Kamilu Gliku i Jakubie Polkowskim z „Łączy nas piłka”, za wydzwanianie do piłkarza w środku nocy już nie.

Wcześniej do sprawy odniósł się Glik, który pisał, że żadnej rozmowy z dziennikarzem nie odbył, a już tym bardziej nie pił z żoną.

Nagranie z rozmową ze Sławomirem Peszło poniżej:

Warto przeczytać: Indie: Kolejny kontrowersyjny dekret muzułmańskiego przywódcy duchowego. „Kobiety nie mogą oglądać meczów piłki nożnej, nawet w TV” [WIDEO]

Podziel się