Szukaj

Nie żyje Andrzej Gmitruk - słynny trener, który szkolił Gołotę Adamka, Szpilkę. Niejasne okoliczności śmierci [wideo]

20-11-2018 15:28
Adam Szpilka, Andrzej Gmitruk Fot. Adam Szpilka / Twitter / screen Twitter
Podziel się

Prokuratura wszczęła śledztwo ws. śmierci Andrzeja Gmitruka. Słynny trener, który szkolił m.in. Andrzeja Gołotę, Tomasza Adamka i Artura Szpilkę zmarł dzisiaj nad ranem w niejasnych okolicznościach. Miał 67 lat.

Na chwilę obecną nie jest jasne, jaka jest bezpośrednia przyczyna śmierci znanego trenera. Początkowo podawano, że jest nią pożar. Jednak później okazało się, że spalił się jedynie niewielki stolik na tarasie domu Gmitruka.

Z jednym ze strażaków, który był na miejscu zdarzenia rozmawiał portal polsatsport.pl. Podejrzewa on, że trener mógł mieć zawał.

Wezwanie dostaliśmy ok. 4 nad ranem. Dyspozycję wyjazdu dostaliśmy z Państwowej Straży Pożarnej z Mińska. Panie, to nie był żaden wielki pożar. Pożarek. Dom jest cały. Andrzejowi nic od tego pożaru się nie stało. To już prokurator zbada, jaka była przyczyna śmierci. Wiadomo przecież, że Andrzej od lat chorował na serce (przeszedł kilka operacji - przyp. red). Może się zdenerwował całą sytuacją. Palił się stolik na tarasie. Od tego się zaczęło. Straszna tragedia. Co teraz z jego żoną (od kilku lat miała problemy ze wzrokiem, od pewnego czasu jest praktycznie niewidoma - przyp. red) i małą córeczką

Koniecznie przeczytaj: Kierowca Andrzeja Leppera o szczegółach tajemniczej śmierci lidera Samoobrony

Czytaj też: Nie żyje syn Lecha Wałęsy. Został znaleziony martwy w mieszkaniu

- powiedział strażak z OSP Długa Kościelna.

Policja również uważa, że bezpośrednią przyczyną prawdopodobnie nie był pożar.

Uległ spaleniu, nadpaleniu plastikowy stolik. Natomiast śledczy i technik, którzy byli na miejscu, na tę chwilę nie wskazali przyczyny zgonu. Jednak wstępnie możemy przekazać, że raczej nie ma ona związku z pożarem

- przekazał w rozmowie z PAP aspirant Marcin Zagórski, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Mińsku Mazowieckim.

Okoliczności nagłej śmierci Gmitruka ma wyjaśnić śledztwo prokuratury. Na środę zaplanowano przeprowadzenie zwłok.

Tymczasem w mediach społecznościowych pojawiło się oświadczenie wdowy po trenerze, które opublikował „Adam Krzysztof”, właściciel kanału Gmitruk TV w serwisie YouTube.

W związku z tragiczną informacją dotyczącą śmierci najbardziej utytułowanego trenera boksu zawodowego w Polsce Andrzeja Gmitruka chciałem przekazać informację od jego żony. W poniedziałek była rocznica śmierci syna śp. Andrzeja Gmitruka. Trener zapalił świeczkę ku jego pamięci na tarasie w swoim domu. Przez tę świeczkę ogień zajął cały stolik na tarasie, cała sytuacja miała miejsce w nocy. Trener Gmitruk obudził się i wybiegł na taras, aby ugasić pożar. W trakcie gaszenia pożaru poniósł śmierć. Jednocześnie w imieniu najbliższych chciałbym przekazać serdeczną prośbę do mediów o uszanowanie prywatności

- czytamy na Twitterze.

Poniżej ustalenia radia RMF FM w tej sprawie:

Warto przeczytać: Andrzej Chyra dolał oliwy do ognia. Znany aktor najpierw powiedział, że „nie jest Polakiem, bo go to nie interesuje”, a teraz…

Podziel się