Szukaj

Żenująca wpadka organizatorów TCS. Hymn Polski jak marsz żałobny? [WIDEO]

07-01-2017 12:27
Kamil Stoch, TCS, 6.01.2017 Fot. The Nice One / YouTube / screen YouTube
Podziel się

Polscy skoczkowie dali wczoraj kibicom wiele powodów do radości. Turniej Czterech Skoczni wygrał Kamil Stoch, drugi był Piotr Żyła, tuż za podium uplasował się Maciej Kot. Tym bardziej szkoda, że na wysokości zadania nie stanęli austriaccy organizatorzy, którzy z niezrozumiałych powodów wykonali „alternatywną” wersją „Mazurka Dąbrowskiego”.

Nawet najwięksi fani polskich skoczków nie spodziewali się chyba aż tak wielkiego triumfu naszych rodaków na Turnieju Czterech Skoczni, który zakończył się 6 stycznia w Bischofshofen. O ile wszyscy liczyli na dobry występ Kamila Stocha, to mało który fan skoków był w stanie przewidzieć drugie miejsce Piotra Żyły czy czwartą pozycję Macieja Kota.

Zaskoczeniem także, w tym wypadku raczej mało pozytywnym, okazała się wersja polskiego hymnu, jaką postanowili odegrać Austriacy. Wykonanie „Mazurka Dąbrowskiego”, jaką mogli usłyszeć polscy sportowcy i fani zdecydowanie miało za wolne tępo. Na twarzy Kamila Stocha widać było wyraźne zdziwienie. Zarówno on, jak i polscy kibice śpiewając hymn, mieli duże problemy z dopasowaniem się do ślamazarnego tępa granego utworu.

Koniecznie przeczytaj: Niesamowite nagranie! Kilkadziesiąt tysięcy kibiców śpiewa hymn Polski w Zakopanem [WIDEO]

Czytaj też: Polski kierowca brutalnie zaatakowany przez imigrantów pod Paryżem

Co ciekawe, to nie pierwsze kontrowersje wokół polskiego hymnu na zawodach w skokach narciarskich. Po zwycięstwie Kamila Stocha w konkursie Pucharu Świata w Lillehammer w ogóle go nie odegrano. Organizatorzy tłumaczyli wtedy, że w Norwegii nie ma w zwyczaju odtwarzania narodowych hymnów po zawodach.

Warto przeczytać: Oficjalnie: Donald Trump przyjedzie do Polski

Podziel się