Szukaj

Sławomir Peszko zszokował. Fala oburzenia po brutalnym faulu: „Od razu powinni go zabrać na posterunek” [wideo]

21-07-2018 21:12
Faul Peszki Fot. PiotrekW19997 / You Tube / screen YouTube
Podziel się

Kibice i komentatorzy sportowi nie zostawiają suchej nitki na reprezentancie Polski, który w meczu Ekstraklasy brutalnie sfaulował przeciwnika na boisku. Sławomir Peszki w końcówce spotkania Lechii Gdańsk z Jagiellonią Białystok z całej siły kopnął Litwina Arvydasa Novikovasa.

Sytuacja dla wielu jest kompletnie niezrozumiała. Sławomir Peszko w ostatniej minucie meczu, kiedy Lechia prowadziła 1:0, brutalnie zaatakował zawodnika Jagiellonii i silnym kopnięciem w nogi posłał go na ziemię. Arvydas Novikovas leżąc na murawie, zwijał się z bólu. Sędzia bez wahania pokazał czerwoną kartkę i kazał opuścić boisko Peszce.

Koniecznie przeczytaj: Karambol na S7 na trasie Gdańsk-Warszawa. Zderzyło się siedem aut. Jedna osoba nie żyje, kilku rannych [wideo]

Czytaj też: Gdańsk: Policja szuka tych osób. Dwie zawodowe złodziejki błyskawicznie ukradły kobiecie telefon [wideo]

Kibice i komentatorzy uważają jednak, że to zdecydowanie zbyt mała kara. Nie brakuje ostrych komentarzy.

Co za z**b? Zadaniowiec Peszko łamiący nogi?

- komentuje Wojciech Kowalczyk, były reprezentant Polski.

Nie no, ten faul Peszki to jakieś kuriozum. Od razu powinni go zabrać na posterunek

- ocenia dziennikarz sportowy Krzysztof Stanowski.

Inne komentarze w sieci utrzymane są w podobnym tonie.

Sfaulowany zawodnik Jagiellonii uważa, że była to pewnego rodzaju zemsta za jego nieprzychylny komentarz o Peszce przed mundialem. Novikovas napisał wtedy, że Polska nie ma szans w meczu z Kolumbią, jeżeli w składzie będzie piłkarz Lechii.

Swoim zachowaniem udowodnił, że nie jest normalnym gościem. Nie wiem, co chciał dzisiaj udowodnić, ale czeka go kilka tygodni urlopu. Na miejscu trenera osobiście wyrzuciłbym jego z drużyny. Być może podczas spotkania Peszko chciał odegrać mi się za zaczepne wpisy na Instagramie

- ocenił teraz Novikovas.

Sławomir Peszko odniósł się już do sprawy. Zamieścił przeprosiny, w których tłumaczył się problemami emocjonalnymi.

Frustracja która przeżywałem po fatalnych MŚ oraz krytyka jaka na mnie spadła przez ostanie tygodnie wpłynęła na mnie bardziej niż myślałem. Chciałem szybko wrócić do gry w Lechii a okazało się ze nie jestem gotowy emocjonalnie

- napisał Peszko na Instagramie.

Warto przeczytać: Dwie Polki ofiarami bestialskiego ataku w Londynie. Są w ciężkim stanie. Napastnik był wyjątkowo brutalny [foto]

Podziel się