Szukaj

Turyn: Alarm bombowy i ewakuacja dziennikarzy z hali, gdzie mają zagrać Polacy. Ktoś zostawił podejrzany pakunek

28-09-2018 17:45
Reprezentacja Polski w siatkówce Fot. Antoni Kowalski.PL / Twtitter.com / screen Twitter
Podziel się

Dziś wieczorem polscy siatkarze zmierzą się z współgospodarzami mundialu, Włochami. Tymczasem do dość niepokojącej sytuacji doszło w godzinach popołudniowych w hali, gdzie zostanie rozegrane to spotkanie. Jak informowali dziennikarze obecni na miejscu, służby zarządziły ewakuację z powodu alarmu bombowego. Włoskie służby opanowały sytuację po kilkudziesięciu minutach.

Alarm bombowy ogłoszono przed meczem Brazylii z USA, który zaplanowany na godz. 17:00. Jak informował korespondent portalu sportowefakty.pl, ewakuację przeprowadzono tuż po tym, jak w hali znaleziono podejrzaną paczkę.

Kolejne doniesienia, tym razem dziennikarza Polsatu Sport, Jerzego Mielewskiego brzmiały jeszcze bardziej niepokojąco:

Żarty się skończyły. Podszedł do nas policjant, pyta czy widzieliśmy tego człowieka. Pokazuje zdjęcie delikwenta, który pobrał akredytację firmy produkcyjnej. Hala ewakuowana. Policja szuka podejrzanego.

Koniecznie przeczytaj: Skandaliczne „Mistrzostwa świata w strzelaniu do narodowców” na FB. „Strzelaj do zwierząt”

Czytaj też: Skandaliczna akcja na FB: „Mistrzostwa Polski w szkalowaniu papieża”. Sprawę zgłoszono do prokuratury

W podobnym tonie o sytuacji informował korespondent TVP, Mateusz Nowak:

Sytuacja przed halą wygląda dosyć poważnie. W związku z alarmem bombowym policjanci wypytują zebranych o akredytowanego dziennikarza o nazwisku Hussain. Wstęp na halę dalej wzbroniony. Podobno znaleziono podejrzany pakunek.

Po kilkudziesięciu minutach włoskie służby opanowały sytuację i dziennikarze zostali ponownie wpuszczeni na teren obiektu sportowego.

Sytuacja opanowana. Panowie którzy zostawili dziwny pakunek odnalezieni. Sprawa wyjaśniona. Teraz tylko POLSKA

Warto przeczytać: Norwegia: Alarm bombowy w centrum Oslo. Zatrzymano jedną osobę

Podziel się