Szukaj

Publicysta komentuje uzasadnienie wyroku uniewinniającego żonę prezydenta Poznania: „Jakim cudem w tym samym sądzie...”

25-09-2018 19:57
Joanna Jaśkowiak Fot. Joanna Jaśkowiak / Facebook
Podziel się

„Jakim cudem w tym samym sądzie »sytuacja polityczna« nie usprawiedliwiła kibiców Lecha?” - pyta mieszkający w Poznaniu dziennikarz Wojciech Wybranowski, który komentuje uzasadnienie wyroku ws. żony prezydenta miasta.

Joanna Jaśkowiak została wczoraj uniewinniona przez Sąd Okręgowy w Poznaniu od zarzutu popełnienia wykroczenia polegającego na publicznym używaniu wulgaryzmów. Żona prezydenta miasta na proaborcyjnej manifestacji 8 marca w czasie swojego wystąpienia mówiła:

Chcę powiedzieć: „nie” pewnym rzeczom. Od czasu gdy panuje nam dobra zmiana, budzą się we mnie różne uczucia i tymi uczuciami chciałabym się dzisiaj przede wszystkim z kobietami podzielić. (…) Ostatecznie brakuje mi słów i chyba tylko jedno, małe cenzuralne: wk**w. Jestem wk**wiona

Koniecznie przeczytaj: Wojciech Cejrowski ostro podsumował środowisko sądownicze: „To komuchy, dzieci komuchów...” [WIDEO]

Czytaj też: Błaszczak interweniował w sprawie kibiców i… ostro skrytykował prezydenta!

- w odpowiedzi na te słowa tłum zareagował oklaskami.

Sąd Rejonowy w Poznaniu skazał Jaśkowiak na 1000 zł grzywny, ale żona prezydenta odwołała się od decyzji. Sąd II instancji wydał wyrok uniewinniający.

Obwiniona użyła słów wulgarnych, które były słyszane przez dzieci, co jest oczywistym złem. Ale znacznie większym złem jest to, co dzieje się w Polsce.

- uzasadniał sędzia Sławomir Jęksa.

Mamy ciąg naruszeń konstytucji w związku z ograniczaniem wolności zgromadzeń, przejmowaniem instytucji konstytucyjnych, czyli Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa, w chwili obecnej Sądu Najwyższego, naruszaniem zasady trójpodziału władzy i odmową publikowania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego

- argumentował.

Sprawę skomentował Wojciech Wybranowski, publicysta „Do Rzeczy”, który zauważył, że ten sam sąd nie zajął takiego stanowiska w przypadku kibiców Lecha, którzy zostali skazani za użycie wulgarnych słów w czasie meczu. Zapewne nie bez znaczenia był fakt, że chodziło o antyislamskie okrzyki, a nie o krytykę PiS.

Skoro żona Jaśkowiaka została przez poznański sąd uniewinniona, „z wulgaryzmów” bo usprawiedliwia ją sytuacja polityczna, to jakim cudem w tym samym sądzie "sytuacja polityczna" nie usprawiedliwiła kibiców Lecha skazanych za wulgarne okrzyki antyislamskie? Mają prawo być tak samo wkurzeni sytuacją polityczną ws. nachodźców jak żona Jaśkowiaka tym, że koledzy jej męża nie rządzą w Polsce. BTW- uważam stawianie żony Jaśkowiaka za „jestem wkurw” przed sądem za absurd w takim samym stopniu jak stawianie kibiców przez sądem za obraźliwe piosenki

- podsumował Wybranowski.

Warto przeczytać: Przełomowy wyrok sądu wydany w Niemczech. ZDF musi przeprosić za nazwanie niemieckich obozów zagłady „polskimi”

Podziel się