Szukaj

Absurdalny pomysł Komisji Europejskiej. Chce wprowadzić „podatek od linków”. Uderzy on we wszystkich publikujących w internecie

19-12-2017 14:36
Komisja Europejska
Podziel się

Jak informuje portal Wirtualnemedia.pl, Komisja Europejska pracuje nad reformą prawa autorskiego. Dzięki niej zostanie wprowadzony tzw. „podatek od linków”. Będzie to stosowna opłata od używania materiałów objętych ochroną prawną.

W praktyce wdrożenie tych zmian spowoduje, że wydawcy zarówno prasowi, jak i internetowi, którzy zamieszczą np. na portalach własne treści tj. newsy czy materiały wideo, będą mogli żądać stosownej opłaty, od tych wydawców, którzy w swoich publikacjach użyją (tzw. omówią bądź „podlinkują”) udostępnione przez nich materiały. Ten przepis będzie obowiązał również osoby publikujące informacje w mediach społecznościowych.     

W związku z planowanymi zmianami, polscy dziennikarze z wielu internetowych portali zjednoczyli się we wspólnej inicjatywie protestacyjnej. Ponadto zwrócili się już do naszych władz z apelem o stanowczą interwencję w tej sprawie.

Koniecznie przeczytaj: Bartłomiej Misiewicz stracił prawo jazdy. Były rzecznik MON został zatrzymany za zbyt szybką jazdę

Czytaj też: Unijny komisarz o problemie masowej migracji: „Unia Europejska jest zbyt biała, więc trzeba przyjmować kolejnych uchodźców”

Na temat planowanego „podatku od linków” wypowiedział się m.in. Marcin Maj z portalu bezprawnik.pl. Dokonując oceny tej regulacji prawnej stwierdził: 

Problem z „podatkiem od linków” jest podwójny. Po pierwsze nowy rodzaj praw dodatkowo skomplikuje system praw własności intelektualnej, który to system już teraz jest nadmiernie skomplikowany. Po drugie nie ma gwarancji, że „podatek od linków” przyniesie wydawcom nowe przychody. Można powiedzieć, że „podatek od linków” to masa możliwych problemów dla wszystkich w zamian za niepewne korzyści dla jednej grupy podmiotów.

„Podatek od linków” wprowadzono dotychczas m.in. w Niemczech i w Hiszpanii. W efekcie tej decyzji, w pierwszym z tych krajów wydawcy dobrowolnie udostępnili firmie Google darmowe licencje po tym, jak ograniczono widoczność ich treści, natomiast w drugim z tych państw zamknięto Google News, co przyczyniło się do spadku odwiedzin na stronach wydawców.

Warto przeczytać: KE pozywa Polskę w sprawie uchodźców. Jeszcze w tym tygodniu skieruje wniosek do Trybunału Sprawiedliwości UE

Podziel się