Szukaj

Tomasz Komenda w czasie odsiadki został skazany za drugi gwałt, choć wszystkie dowody świadczyły o jego niewinności. Nawet ofiara go broniła

06-04-2018 11:20
Tomasz Komenda Fot. Misha von Jadczak / Twitter / screen Twitter
Podziel się

Podczas odsiadywania wyroku Tomasz Komenda został oskarżony także o inny gwałt, a nawet skazany w pierwszej instancji - podaje „Fakt”. Stało się tak, choć wszystkie dowody, w tym zeznania ofiary, świadczyły o jego niewinności.

W nocy z 10 na 11 sierpnia 1996 r. w Jelczu-Laskowicach dwóch mężczyzn zgwałciło 39-letnią kobietę. Jednego ze sprawców szybko wykryto, drugiego nie udało się odnaleźć. Mimo że ofiara kategorycznie zaprzeczała, w 2002 r. prokuratura oskarżyła o to Tomasza Komendę. Został nawet skazany na cztery lata pozbawienia wolności. Sprawa toczyła się przed sądami aż do 2008 roku, kiedy to został ostatecznie uniewinniony.

Koniecznie przeczytaj: Tomasz Komenda został przesłuchany przez prokuraturę w obecności psychologa. Wcześniej zeznania złożyła jego rodzina

Czytaj też: Niesłusznie skazany na więzienie Tomasz Komenda po 18 latach wyszedł na wolność. Łzy wzruszenia i dramatyczne słowa: „Myślałem, że mnie tam zabiją” [foto+wideo]

Jak zaznacza „Fakt”, Komendę w sprawie gwałtu w Jelczu oskarżała prokurator Renata Procyk-Jończyk, która określiła go mianem „seryjnego gwałciciela”. Wcześniej była ona też jednym z oskarżycieli w sprawie przestępstwa, za które Komenda niewinnie przesiedział 18 lat w więzieniu.

Warto przeczytać: Tomasz Komenda wymienił osoby, którym zawdzięcza wolność. Padły też gorzkie słowa: „Ci, którzy nie zrobili nic, przyczepiają sobie teraz medale”

Podziel się