Szukaj

Tomasz Komenda wymienił osoby, którym zawdzięcza wolność. Padły też gorzkie słowa: „Ci, którzy nie zrobili nic, przyczepiają sobie teraz medale”

02-04-2018 20:26
Tomasz Komenda Fot. Ewa Larsson / Twitter / screen Twitter
Podziel się

Tomasz Komenda w wywiadzie dla „Superwizjera” na antenie TVN24 wymienił osoby, którym zawdzięcza wyjście na wolność. Skazany na długoletnie więzienie, jak się okazało, niewinny mężczyzna ma pretensje do niektórych osób, które jego zdaniem niesłusznie przypisują sobie teraz zasługi.

Komenda podkreśla, że szansa na uwolnienie pojawiła się pół roku temu. Wtedy jego sprawą zainteresował się pan Remigiusz, jeden z policjantów Centralnego Biura Śledczego Policji.

Powiedział mi, że przypuszczają, że jestem osobą niewinną i zrobią wszystko, żeby sprawiedliwości stało się zadość

– wspomina Komenda.

Jak podkreśla Grzegorz Głuszak, autor reportażu, funkcjonariusz podjął działania, mimo iż sprawa Komendy nie leżała w jego kompetencjach, gdyż na co dzień pracuje w Centralnym Biurze Śledczym w Wydziale do spraw Narkotyków.

Koniecznie przeczytaj: Niesłusznie skazany na więzienie Tomasz Komenda po 18 latach wyszedł na wolność. Łzy wzruszenia i dramatyczne słowa: „Myślałem, że mnie tam zabiją” [foto+wideo]

Czytaj też: Tomasz Komenda w czasie odsiadki został skazany za drugi gwałt, choć wszystkie dowody świadczyły o jego niewinności. Nawet ofiara go broniła

Ta sprawa nie dawała mu spokoju. Rozmawiał z ludźmi z Miłoszyc, którzy w końcu dowiedzieli się, że jest policjantem i zaczęli opowiadać mu o tej sprawie Nie chcieli wcześniej rozmawiać, ale zaczęli mu opowiadać i wskazywać kolejne tropy. On dopytywał. W końcu doszła do niego informacja, że jest człowiek, który może być faktycznym sprawcą

- opowiada reporter.

Pan Remigiusz swoimi wątpliwościami i ustaleniami ws. Komendy podzielił się z prokuratorami Sobieskim i Tomankiewiczem z Prokuratury Krajowej, którzy bardzo poważnie podeszli do sprawy.

Tutaj nie było w ogóle mowy, żeby tej sprawy nie ruszać, która nabrała tempa. To już nie były rozmowy przy sklepie z mieszkańcami. Były to godziny, setki, tysiące, przesłuchań różnych ludzi. Efektem tego jest to, że Tomek jest na wolności

– tłumaczy Głuszak.

Tomasz Komenda odniósł się do osoby prokuratora Bartosza Biernata, który miał w 2010 r. powiedzieć przełożonym o swoich wątpliwościach, ale sprawa była blokowana. Biernat dopiero w 2016 r. poinformował o sprawie prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. Wtedy zatrzymano Ireneusza M., prawdopodobnego sprawcę czynów, za które wyrok niesłusznie odsiadywał Komenda.

Nie rozumiem, jak osoby, które nie zrobiły nic w tej sprawie, przyczepiają sobie medale. Po prostu medal powinien dostać Remigiusz, pan prokurator Tomankiewicz, pan prokurator Sobieski. Tym osobom zawdzięczam wolność

– ocenił mężczyzna.

Komenda w czasie wywiadu pytany był także, jak się czuje na wolności.

18 lat na to czekałem i się doczekałem. Jeszcze długo czasu minie, zanim wrócę do swojego świata

- powiedział.

Dodał, że pobyt w więzieniu był strasznym przeżyciem.

Człowiek ze słabą psychiką nie da tam rady. To, co tam jest, to po prostu horror. Człowiek ze słabą psychiką, z takimi zarzutami jakie miałem, nie da rady. Ja dałem radę, bo miałem rodziców, braci. To jest najpiękniejsze, że mnie nie zostawili

- podkreślił Komenda.

Reportaż tutaj.

Warto przeczytać: Tomasz Komenda został przesłuchany przez prokuraturę w obecności psychologa. Wcześniej zeznania złożyła jego rodzina

Podziel się