Szukaj

KE uruchamia art. 7 wobec Polski! Timmermans: „Robimy to z ciężkim sercem”. Mocna odpowiedź prezydenta Andrzeja Dudy [WIDEO]

20-12-2017 21:34
Frans Timmermans Fot. Polityczne Wstawki / YouTube / screen YouTube
Podziel się

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans poinformował dzisiaj o uruchomieniu art. 7.1 Traktatu o UE wobec Polski. Decyzja ma związek z reformą sądownictwa w naszym kraju.

Uruchomiliśmy artykuł 7 traktatu o UE. Polska nie zostawiła nam wyboru - powiedział Timmermans na konferencji prasowej po posiedzeniu Komisji Europejskiej.

Robimy to dla Polski, dla jej obywateli. Każdy obywatel UE ma prawo do niezależnego sądu – przekonywał wiceszef KE.

Z przykrością stwierdzam, że nasze troski pogłębiły się. Przez dwa lata przyjęto w sumie 13 ustaw, które naruszają niezależność sędziów. Wspólnym mianownikiem jest polityczna kontrola jednej partii nad całym sądownictwem. Komisja robiła wszystko, aby poznać sytuację w Polsce. W tym roku dialog z Warszawą w ogóle nie miał miejsca. My jesteśmy gotowi do takiego dialogu. 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu – dodał Timmermans, który twierdził, że decyzja została podjęta „z ciężkim sercem”.

Koniecznie przeczytaj: Jaruzelski lepszy niż Duda? Tym razem Lis przeszedł samego siebie. Mocna riposta [FOTO]

Czytaj też: To już otwarty atak na Polskę. „Eskalacja konfliktu na niespotykaną dotychczas skalę”. Merkel już dogadała się Macronem

Jak poinformował wiceprzewodniczący KE, Polska „ma trzy miesiące” na wprowadzenie rekomendacji dotyczących praworządności.

KE dzisiaj wydała czwarte zalecenie dot. praworządności, podające listę kroków, którą nadal mogą podjąć władze Polski, by poprawić sytuację w ciągu trzech miesięcy – mówił Timmermans.

KE zdecydowała się powołać na art. 7.1 unijnego traktatu i rozpocząć procedurę, by przedstawić decyzję Radzie Europejskiej, która oceni, czy istnieje ryzyko zagrożenia praworządności. Ale jeśli władze Polski wdrożą zalecenia w ciągu trzech miesięcy, KE jest gotowa, by te uzasadnione propozycje przeanalizować ponownie – dodał.

Szantażowi KE nie poddał się polski prezydent Andrzej Duda, który oświadczył dzisiaj wieczorem, że podpisze ustawy o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa.

Przypomnę, że to były projekty prezydenckie – stwierdził.

Chyba nikt nie miał wątpliwości, że prezydenckie projekty ustaw o SN i KRS, to nie były te same ustawy, z którymi mieliśmy do czynienia w lipcu; w tych ustawach są bardzo, bardzo istotne różnice - mówił prezydent.

Andrzej Duda zaznaczył, że sędziwie nie są elitą ze specjalnymi przywilejami, ale mają za zadanie przede wszystkim służyć.

Swoją decyzję prezydent skomentował równie na antenie Polsat News.

Czas najwyższy byśmy odeszli od systemu kastowego (…) Sędziowie nie są najwyższą czy wyjątkową kastą. Nie powinni być żadną kastą. Wszyscy przedstawiciele władz powinni być sługami polskiego społeczeństwa i Rzeczpospolitej – mówił Andrzej Duda.

Proszę spojrzeć na to jaka jest opinia polskiego wymiaru sprawiedliwości przez społeczeństwo. 80 proc. chciało zmian. Ludzie mają poczucie skrzywdzenia – dodał.

Czas zakończyć komunizm w polskim sądownictwie. I temu będą służyć te zmiany – powiedział.

Odnosząc się do decyzji o wdrożeniu art. 7 wobec Polski przez KE Andrzej Duda powiedział:

Nie rozumiem tej decyzji. To jest decyzja czysto polityczna. Ona nie ma nic wspólnego z żadnym elementem merytorycznym, bo kto zna systemy ustrojowe, jeżeli chodzi o wymiar sprawiedliwości funkcjonujące w innych krajach europejskich, czy na świecie, ten doskonale wie, że te rozwiązania które my w Polsce przyjęliśmy, nie różnią się od tego, co jest w wielu krajach europejskich, a wręcz przeciwnie, mógłbym powiedzieć, że to są rozważania znacznie bardziej demokratyczne.

Unii Europejskiej bez Polski nie będzie. Dlatego liczę, że dialog z KE wreszcie będzie dialogiem konstruktywnym, że będzie to dialog, a nie jak do tej pory dyktat ze strony Komisji Europejskiej – podkreślił polski prezydent.

W Komisji Europejskiej rozpoczęła się konkurencja jeśli chodzi o przyszłość. Tam też jest rywalizacja polityczna. I tym też mogą być motywowane te zachowania. Pan Timmermans nie przyjmuje żadnych argumentów. Nie ma merytorycznej dyskusji z panem Timmermansem. Stosuje zasady dyktatu, a my się na dyktat nie zgadzamy – dodał.

Mnie najbardziej obchodzi czego życzą sobie Polacy. A Polacy uważają, że wymiar sprawiedliwości w Polsce działa fatalnie i trzeba dokonać zmian, że Polska nie jest państwem sprawiedliwym. Jako prezydent chcę przywrócić poczucie sprawiedliwości i Pan Timmermans mi tego nie zabroni – powiedział.

Warto przeczytać: Hanna Lis skomentowała decyzję KE przeciw Polsce. Winą obarczyła PiS. Podany przez nią „argument” zwala z nóg [FOTO]

Podziel się