Szukaj

Tragiczny finał poszukiwań Grażyny Kuliszewskiej. Jej ciało zostało rozpoznane przez bliskich

04-03-2019 16:12
Grażyna Kuliszewska Fot. Grażyna Kuliszewska / Facebook.com
Podziel się

Jak poinformowała tarnowska prokuratura, ciało, które śledczy w ubiegły czwartek wyłowili z rzeki Uszwica w Bielczy należy do Grażyny Kuliszewskiej. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną jej śmierci.

Grażyna Kuliszewska zaginęła 3 stycznia 2019 roku. To właśnie w tym dniu 34-letnia mieszkanka Borzęcina w Małopolsce miała lecieć do Londynu. Jak się jednak okazało, kobieta nie dotarła na lotnisko, a rodzina straciła z nią jakikolwiek kontakt (więcej: Nowe informacje ws. zaginięcia Grażyny Kuliszewskiej: „Miała muzułmańskiego kochanka. Zamówiła Koran”).

W ubiegły czwartek, niemal po dwóch miesiącach poszukiwań śledczy zdołali odnaleźć jej ciało. Znajdowało się ono w rzecze Uszwica w miejscowości Bielcza.   

Koniecznie przeczytaj: Szkocja: Ciało Polaka znalezione w spalonym aucie. Możliwe morderstwo. „Rodzina w Polsce jest zdruzgotana”

Czytaj też: Tragiczny finał poszukiwań 19-latka z Bielska-Białej. Znaleziono ciało [foto]

Prokurator Mieczysław Sienicki z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie potwierdził, że zwłoki kobiety zostały zidentyfikowane przez jej bliskich:

Rodzina pokrzywdzonej rozpoznała, że są to zwłoki Grażyny K. To jedyna rzecz, jaką mogę dziś potwierdzić.

Jak dodał, ciało jest w złym stanie, dlatego też trzeba przeprowadzić specjalistyczne badania, by ustalić przyczynę zgonu: 

Ciało ze względu na kilkutygodniowe przebywanie w wodzie zostało mocno zniszczone. Zostały z niego pobrane próbki, wycinki i materiał dowodowy, który po badaniach laboratoryjnych zostanie przekazany biegłym. Biegli po zapoznaniu się z nim będą mogli stwierdzić przyczynę zgonu.

Warto przeczytać: Podlasie: Nieznany sprawca zabił i poćwiartował rysia. „Miał bardzo rzadki genotyp. To duża strata” [foto]

Podziel się