Szukaj

Znajomy o Stefanie W.: „Wiedział, jak używać noży. Wiedział, jak zabić” [wideo]

22-01-2019 18:24
Stefan W., zamach na prezydenta Gdańska Fot. adjano31 / You Tube / screen YouTube
Podziel się

Od dawna pasjonował się bronią i śmiercią. Chciał zostać płatnym zabójcą lub pójść na wojnę, aby bezkarnie strzelać i zabijać – taki obraz Stefana W. w programie „Uwaga” TVN przedstawia jego znajomy, z którym znał się od lat.

W momencie, kiedy powiedział, że zabił prezydenta, to byłem pewien, że on go zabił, nawet jeśli było powiedziane, że jest reanimacja. Wiedział jak używać noży, wiedział jak zabić. Śmierć go pasjonowała

- mówi w rozmowie z dziennikarką znajomy Stefana W.

Niejednokrotnie mówił, że najlepszy jest nóż z piłką dwustronną, który wyciągając trzeba okręcić dwa razy

- opisuje.

Nie pamiętam sytuacji, żeby nie miał noża przy sobie. To były noże wojskowe, czasami bagnet, taki jak nasuwa się na kałasznikowa

Koniecznie przeczytaj: Trwa zjazd polskich muzułmanów koło Gdańska. Miał odbyć się w tajemnicy? [WIDEO]

Czytaj też: Dziennikarz TVN na konferencji zadał prowokacyjne pytanie ws. przemówienia prezydenta. Minister szybko sprowadził go na ziemię [wideo]

- opowiada mężczyzna.

Jak dodaje, sam na własnej skórze przekonał się o wyjątkowej brutalności i nieobliczalności Stefana W.

Siedzieliśmy w pubie i wbił mi nóż w rękę. Twierdził, że zrobił to, bo czuł taką potrzebę. Była to osoba, którą starałem się omijać, bo był niebezpieczny dla otoczenia. Nigdy nie było wiadomo, co zrobi.

Znajomy Stefana W. podaje też inny przykład.

Jest osoba, która do dzisiaj jest kaleką. Doniosła na policję o pewnej sytuacji i dorwał go. Najpierw go pobił, następnie położył nogi na krawężniku i wyłamał kolana na zewnątrz. Ta osoba do końca życia będzie chodziła o kulach.

Mężczyzna podkreśla, że Stefan W. jako jedyny z rodziny przejawiał patologiczne zachowania. Po wykryciu u niego schizofrenii nie chciał się leczyć. Sytuację pogorszyła śmierć jego ojca, który zginął w wypadku.

Znajomy Stefana W. pytany o zamach na prezydenta Gdańska i motywy odpowiada.

Chodziło o to, żeby to była osoba publiczna, żeby wszyscy go widzieli. Wiedział, że prezydent Gdańska chodzi bez ochrony. To było zaplanowane z premedytacją

Nagranie z rozmową można zobaczyć tutaj.

Więcej o relacji osób, które znały Stefana W. pisaliśmy tutaj: Kim był Stefan W.? Przerażająca relacja osób, które znały mordercę z Gdańska: „Od zawsze miał nierówno pod sufitem” [foto]

Warto przeczytać: Stefan Niesiołowski dostał wyjątkowo adekwatną odpowiedź na swoje chamskie zaczepki [WIDEO]

Podziel się